środa, 24 grudnia 2008

Wesołych Świąt!


Niech się weseli święty,
Bo bliski jest zwycięstwa,
Niech się raduje grzesznik,
Bo dane jest mu przebaczenie.
Niech powróci do życia poganin,
Bo do życia jest powołany.

Rodzinnych, spokojnych, radosnych oraz tak pogodnych jak na powyższym zdjęciu Świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim swoim uczniom razem i każdemu z osobna!


poniedziałek, 15 grudnia 2008

Czym jest grzech? "Dziady" A. Mickiewicza

Dziś rozważaliśmy sobie czym jest grzech w ujęciu chrześcijańskim i moralności ludowej, reprezentowanej w Dziadach (części II oczywiście). Wypisaliśmy kolejne duchy przywoływane przez guślarza, przypomnieliśmy cechy dramatu. Zaczęliśmy mówić również o nastroju grozy w Dziadach, którego to nastroju większość z Was nie wyczuła. Cóż, tekst jest trudny, musimy wspólnie nauczyć się kilku rzeczy. Może teraz wydaje się Wam, że wymagam od Was zbyt wiele i jest w tym trochę racji, ale w końcu po to chodzicie do szkoły, a ja do pracy, żeby naświetlić Wam pewne kwestie, które z niezrozumiałych staną się wkrótce oczywiste.

Kwestia przestrzeni budzącej grozę została przez nas za to przedyskutowana na przykładzie fimów grozy (horror itp.). Generalnie taka przestrzeń jest zwykle zamknięta. Zamknięta w sensie dosłownym (dom, z którego nie można się wydostać, straszne zamczysko...) lub przenośnym (ktoś nas atakuje, osaczają nas potwory-zombi, nagle dostajemy kasetę śmierci - nikt nas nie zamyka na klucz, ale mamy mocno ograniczone pole działania).

Jutro ciąg dalszy przygody z Dziadami. Gratuluję występu na naszej Gali :).

czwartek, 11 grudnia 2008

"Co to było?", czyli o inscenizacji "Dziadów"...

Mam nadzieję, że po dzisiejszej lekcji wszyscy będą pamiętać czym różnią się czasowniki przechodnie od nieprzechodnich oraz że nikt nie pomyli Mickiewicza z Sienkiewiczem.

Omówliśmy dziś (a w zasadzie ja omówiłam) inscenizację Dziadów w wykonaniu Teatru Nowego ze Słupska oraz same Dziady - podział na części i powiązanie III części dramatu z biografią Mickiewicza. Dodam, że porządnie opracowaną oraz zilustrowaną biografię poety znajdziecie tu (klik!) - to potępiana przez niektórych Wikipedia. Jak już mówiłam, ja nie potępiam źródeł internetowych (jeśli nie są to serwisy ze ściągami...).

Najważniejsze wiadomości, które trzeba sobie zapamiętać raz na zawsze:
- część II Dziadów została wydana w 1823 roku; część ta znana jest jako Dziady wileńsko-kowieńskie (Mickiewicz studiował w Wilnie, pracował jako nauczyciel w Kownie);
- część III Dziadów (informacja przyda się w liceum) została wydana w 1832 roku; znana jest jako Dziady drezdeńskie (od miasta Drezno).

Proszę pamiętać o kraju w jakim przyszło żyć Mickiewiczowi (zabór rosyjski).

Jak tylko uda nam się spotkać omówimy sobie cechy dramatu romantycznego na podstawie Dziadów (torchę już o tym powiedzieliśmy) i przejdziemy do interpretacji samego tekstu.

Jutro widzimy się na próbie w BCK-u.


środa, 10 grudnia 2008

Inscenizacja "Dziadów" Adama Mickiewicza

Dziś mieliśmy okazję obejrzeć inscenizację Dziadów (części II i III) w wykonaniu Teatru Nowego ze Słupska. Myślę, że przedstawienie było na tyle niezrozumiałe, że warto pójść za ciosem i zostawić na chwilę imiesłowy (nie uciekną przecież), a omówić ten właśnie dramat. Naturalnie w gimanzjum omawia się tylko II część, ale myślę, że muszę wytłumaczyć Wam o co w ogóle w tych Dziadach chodzi.

Czekam na Wasze opinie o przedstawieniu. Zachęcam do zostawiania ich w komentarzach :).

Za dobre zachowanie na spektaklu wpiszę Wam pochwałę i dam po jednym punkcie dodatkowym. Zaznaczam, że gdyby Wasze zachowanie było niezadowalające, otrzymalibyście punkty ujemne. Dlatego proszę nie traktować tego punktu (znów powtórzenia...) jako gratyfikacji za samo zjawienie się na spektaklu.

Zaczynam przeglądać repertuar teatrów krakowskich. Prawdziwych teatrów.

wtorek, 9 grudnia 2008

Czasownik z każdej strony 2 + humor z wypracowań

Drodzy Uczniowie!
Na dzisiejszej lekcji, oprócz tego, że oddałam Wam Wasze testy i napiętnowałam błędy, które się w nich pojawiły (Dziady, Chłopi i całokształt!), sprawdzaliśmy ćwiczenia ze Słów na czasie. Dowiedzieliśmy się (to tak a'propos czasu), że w trybie rozkazującym nie określa się czasu czasownika (ileż tu powtórzeń, brrr...). Imiesłowami zajmiemy się w czwartek na drugiej lekcji. Przypominam, że na pierwszej piszecie sprawdzian z angielskiego.

Sprawdziłam Wasze wypracowania Opowiedz przebieg wydarzeń, które twoim zdaniem najbardziej wpłynęły na zmianę charakteru i osobowości Zbyszka z Bogdańca. Prace są lepsze niż ich pierwsze wersje, aczkolwiek nie wprawiły mnie w zachwyt. Najmniej zadowolona jestem z ucznia, który nie oddał mi poprawy.

Jak w pracach klasowych, tak i w tych trafiły się przeróżne "kfiatki". Zamieszczam je niżej. Proszę się pośmiać, ale też wyciągnąć wnioski. Zdania poprawiać będą wszyscy - w domach. Zachowałam oryginalną pisownię.

1. Zbyszko próbował zrzucić z konia krzyżackiego posła Lichtensteina co karano śmiercią, mimo to wszystkim było żal i Naszczeście Danusia rzucając mu wianek na uratowała Zbyszka przed katowskim toporem.

2. Danusia obudziła się i już mniej majaczącym głosem niż dotąd, poczęła wypytywać o najróżniejsze rzeczy.

3. Przygody wiele nauczyły Zbyszka i wykożeniły złe cechy w miejsce których nadały nowych.

4. Chłopiec zachorował po wypadku z turem, który miał miejsce prędzej.

5. Ten przystał na to pod warunkiem, że król rozpowie po wszystkich państwach chrześcijańskich, że zawsze przebacza ludziom co atakują posłów, Jagiełło oczywiście się nie zgodził i Zbyszka kazano poddać egzekucji.

6. Krzyżacy kazali mu się upokorzyć, zakładając na siebie swoją pochwę od miecza.

7. Podszywając się pod gońca, wysłanego z listem od Juranda, w którym było napisane, że jest chory i Danusia musi przyjechać do domu.

8. Dzięki temu miał być ścięty, ale został uratowany.

Do zobaczenia jutro pod Bytomskim Centrum Kultury, gdzie obejrzymy inscenizację Dziadów Adama Mickiewicza. Przypominam, że Dziady to dramat romantyczny. I żeby nikt nigdy nie myślał inaczej!

poniedziałek, 8 grudnia 2008

Czasownik z każdej strony + humor z wypracowań

Na jutrzejszej (tj. wtorkowej) lekcji będziemy kontynuować (ku strapieniu niektórych z Was) przygodę z gramatyką! Omówimy dokładnie (z każdej strony) czasownik, sprawdzimy pracę domową ze Słów na czasie, wyjaśnimy niezrozumiałe kwestie, min. podjęty dziś problem czasu przyszłego złożonego. Spodziewam się również problemów ze stroną czynną i bierną oraz czasownikami przechodnimi i nieprzechodnimi. Postaramy się jednak, aby znikły one jak najszybciej i przejdziemy do imiesłowów :).

Zadania z rozdziału o czasowniku oraz imiesłowie będę sprawdzać na ocenę. A po Świętach, kiedy omówimy kilka innych części mowy, planuję sprawdzian (choć może się okazać, że napiszemy go dopiero po feriach zimowych).

Informuję, że sprawdziłam Wasze testy ze znajomości Krzyżaków. Niektórzy mnie bardzo rozczarowali, zwłaszcza jeśli chodzi o pytania dodatkowe. Z Waszych odpowiedzi dowiedziałam się naprawdę wielu ciekawych rzeczy...

Wypracowania także postaram się oddać jutro. Piszę "postaram się", ponieważ sprawdzanie testów zajęło mi trochę więcej czasu niż przypuszczałam. W każdym razie przed konsultacjami na pewno dowiecie się, ile punktów otrzymaliście.

A teraz, na Wasze życzenie, humor z wypracowań klasowych. Można zaznaczyć w komentarzu, które zdanie jest czyje. Choć nie ma się czym chwalić...

1. Napełnił się wtedy smutkiem, że nie obronił jej przed niebezpieczeństwem. 
2. Żeby ją uratować musiał zhańbić swój honor i godność rycerską.
3. Zbyszko był człowiekiem energicznym i szczęśliwym z życia.
4. Spotkawszy posła Zakonu zaatakował go, lecz nieskutecznie.
5. Według mnie jest definitywnie bohaterem tragicznym.
6. Komtur kazał mu zdjąć cały rynsztunek bojowy i włożyć na siebie pochwę od miecza.
7. Obowiązek ratunku dla Danusi przejął jego zięć Zbyszek, lecz gdy mu się to udało zmarła mu w ramionach.
8. Na początku książki stryj Maćko dokuczał mu przezwiskiem "gołowąs", niedługo potem doczekał się gęstej brody.
9. Mimo energii pozostał wyglądu nastolatka, był przystojny, prawie kobiecy.

Życzę miłych snów i nigdy więcej takich koszmarnych zdań.

niedziela, 7 grudnia 2008

Co na jutro?

Przypominam o pracy domowej na jutro - poprawie zdań z Waszych wypracowań. Przypominam także, żeby na poniedziałkową lekcję przynieść Słowa na czasie.

Poprawy Waszych wypracowań oraz testy przyniosę we wtorek.

Życzę miłego wieczoru :).

czwartek, 4 grudnia 2008

"Krzyżacy" - test

Testem wiedzy o Krzyżakach Henryka Sienkiewicza i sprawdzianem umiejętności językowych zakończyliśmy dziś wspólną przygodę z naszą pierwszą w tym roku (i w gimnazjum) lekturą. Pracowaliśmy z powieścią równo miesiąc. Mimo iż starałam się ułożyć test na dwie godziny, znów prawie wszyscy skończyli przed czasem :(. Następnym razem ułożę krótszy - na godzinę.

W ramach pożegnania (choć nie żegnamy się definitywnie z Krzyżakami; w przyszłym tygodniu oddam Wam poprawy wypracowań) umieszczam kilka ilustracji:



Zaślubiny Zbyszka z Danuśką



Spotkanie Zbyszka z Jagienką



Zemsta (szał) Juranda



Zrękowiny Zbyszka z Jagienką

Ilustracje: Konstanty Górski

I jeszcze mały bonus - streszczenie Krzyżaków w rytmie rapu :):

t-raperzy znad wisly - lektury literatury - 08. krzyzacy

środa, 3 grudnia 2008

Przypominam o "Dziadach"

10 grudnia, w środę, będziemy mieli okazję wspólnie obejrzeć adaptację Dziadów Adama Mickiewcza. Przypominam, że umówiliśmy się na godzinę 8:00 przed Bytomiskim Centrum Kultury. Spektakl zaczyna się o 8:30 i trwa ponad dwie godziny. Do szkoły wracamy tramwajem.

Tak jak mówiłam, Dziady
są trudnym dramatem. W całości omawia się je w liceum. Nas interesuje część II, która, mam nadzieję, została ujęta w tej inscenizacji. Mam również nadzieję, że publiczoność zgromadzona na spektaklu wykaże się dużą kulturą osobistą i pozwoli nam obejrzeć Dziady w ciszy i spokoju.

Tutaj (klik!) link do recenzji oraz galerii zdjęć.

PS. Bilet kosztuje 17 zł. Przypominam, że pieniądze zbiera Wasz skarbnik.

wtorek, 2 grudnia 2008

Bitwa pod Grunwaldem w literaturze, malarstwie, filmie. Cz. 3.

Uwaga! Wpis jest (przed)ostatnim z cyklu poświęconego analizie bitwy pod Grunwaldem. Pozostałe znajdziecie tu: LITERATURA (wpis z cytatami z Krzyżaków), MALARSTWO (wpis z prezentacją do wykorzystania na lekcji oraz filmikiem wykonanym z okazji 600-lecia bitwy),  MOC FIKCJI LITERACKIEJ (oraz filmik "Fakty i mity o filmowej bitwie...").

Na dzisiejszej lekcji mieliśmy zająć się filmowym przedstawieniem bitwy pod Grunwaldem, z przyczyn technicznych jednak nie udało nam się to. Warto jednak obejrzeć fragment filmu Aleksandra Forda Krzyżacy z 1960 r. Wiem, że po wielkich scenach batalistycznych z Władcy Pierścieni i innych tego typu dzieł obraz sprzed prawie pięćdziesięciu lat może wydać się nieco naiwny, ale ja osobiście (jako osoba, która trochę wie o filmie) uważam, że jest bardzo dobrze zrobiony od strony techcznej.

Bitwa pod Grunwaldem w filmie w reż. A. Forda


I coś dla lubiących się śmiać - Kabaret Moralnego Niepokoju.



Mam nadzieję, że zapamiętacie coś z moich opowieści o bitwie pod Brenną z powieści Pani Jeziora Andrzeja Sapkowskiego. Jeśli nawet wszystkiego nie zrozumieliście lub odrobinę Was znudziło, być może kiedyś, podczas samodzielnej lektury, wspomnicie to, co starałam się Wam przedstawić.

Przypominam o zadaniu dodatkowym - porównanie bitwy pod Grunwaldem u Sienkiewicza z bitwą pod Brenną u Sapkowskiego. Na wykonanie zadania macie tydzień (czyli prace oddajecie mi we wtorek, 9.12).

poniedziałek, 1 grudnia 2008

Bitwa pod Grunwaldem w literaturze, malarstwie, filmie. Cz. 2.

Uwaga! Wpis jest drugim z cyklu poświęconego analizie bitwy pod Grunwaldem. Pozostałe znajdziecie tu: LITERATURA (wpis z cytatami z Krzyżaków), FILM (fragment filmu A. Forda oraz skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju),  MOC FIKCJI LITERACKIEJ (oraz filmik "Fakty i mity o filmowej bitwie...").

Na dzisiejszej lekcji zajmowaliśmy się analizą obrazu Bitwa pod Grunwaldem pędzla Jana Matejki. Przypominam, że obraz jest wcześniejszy niż Krzyżacy Sienkiewicza o... (nie napiszę o ile lat, w końcu coś musicie sami zapamiętać).

Zanim jednak przeszliśmy do Matejki, mówiliśmy o funkcji czasowników, epitetów, metafor i porównań w opisie bitwy. Otóż należy zapamiętać, że czasowniki nazywające ruch dynamizują sytuacje opisywane przez autora, wywołują wrażenie gwałtowności, przyśpieszają akcję. Jeśli zaś chodzi o epitety, metafory i porównania, mają one przede wszystkim ubarwiać opis, sprawiać, że stanie się bardziej (trudne słowo) sugestywny. Krótko mówiąc, odpowiednio dobrane słowa mają sprawić, że czytelnik zobaczy obrazy, o których autor pisze.

Przypominam o pracy domowej, której wykonanie ułatwi Wam prezentacja.



Bitwa pod Grunwaldem: analiza obrazi from Karolina Jędrych

A tutaj piękna (i profesjonalna) prezentacja obrazu Matejki. Polecam!



Powodzenia! Jutro zajmiemy się filmową bitwą oraz...

niedziela, 30 listopada 2008

Test ze znajmości "Krzyżaków " - wymagania

  1. Czytanie ze zrozumieniem tekstu literackiego.
  2. Chronologia wydarzeń w powieści.
  3. Sporządzenie notatki punktowej na podstawie notatki linearnej.
  4. Kodeks rycerski, tryb rozkazujący czasowników.
  5. Przeredagowanie tekstu archaicznego na tekst współczesny.
  6. Obyczaje średniowieczne w powieści.
  7. Odczytywanie wydarzeń utworu na podstawie ilustracji.
  8. Interpretacja (wyjaśnianie) wypowiedzi bohaterów.
  9. Cechy powieści historycznej.
  10. Obraz średniowiecza w utworze (postacie, miejsca, wydarzenia historyczne).
  11. Moda w Krzyżakach – nazwy średniowiecznych ubiorów i dodatków.
  12. Obraz dworu rycerskiego na przykładzie Bogdańca i Zgorzelic.
  13. Redagowanie krótkiej charakterystyki bohatera powieści
  14. Bitwa pod Grunwaldem w różnych dziedzinach sztuki.
  15. „Bitwa pod Grunwaldem” Jana Matejki (kompozycja, atmosfera, najważniejsze postacie).
  16. Kategoria tragizmu; tragizm postaci Juranda ze Spychowa.
Termin testu: 4 grudnia 2008.

sobota, 29 listopada 2008

Bitwa pod Grunwaldem w literaturze, malarstwie, filmie. Cz. 1

Uwaga! Wpis jest pierwszym z cyklu poświęconego analizie bitwy pod Grunwaldem. Pozostałe znajdziecie tu: MALARSTWO (wpis z prezentacją do wykorzystania na lekcji oraz filmikiem wykonanym z okazji 600-lecia bitwy), FILM (fragment filmu A. Forda oraz skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju), MOC FIKCJI LITERACKIEJ (oraz filmik "Fakty i mity o filmowej bitwie...").

Teren bitwy pod Grunwaldem tak, jak prawdopodobnie wyglądał na początku XV wieku
Adres grafiki: 1024px-Grunwald-pole_bitwy_XV_wiek.jpg. Licencja: domena publiczna

W piątek (28 XI 2008) rozpoczęliśmy cykl lekcji o bitwie pod Grunwaldem. Zastanawialiśmy się (próbowaliśmy w każdym razie) nad następującymi kwestiami:

I. Kompozycją czytanego fragmentu

Co należy pamiętać? Czym jest kompozycja i jak wpływa ona na nastrój fragmentu oraz jak ma wpływać na czytelnika. Mówiliśmy o przejściu od bezruchu i ciszy do wrzawy, hałasu i ruchu (pamiętacie wykres?). Powiedzieliśmy także o tym, że taka kompozycja powoduje, że napięcie jest stopniowane.

II. Funkcją włączenia w opis bitwy Bogurodzicy oraz dlaczego pieśń ta została podzielona na cztery części.

Co należy pamiętać? Przede wszystkim, że są pewne pieśni, z których nie należy żartować. Poza tym rozczłonkowanie pieśni rytmizuje czytany przez nas fragment, stopniuje napięcie oraz - uwaga - uwzniośla opis bitwy.

Nie zdążyliśmy powiedzieć o funkcji czasowników w budowaniu nastroju gwałtowności oraz funkcji epitetów, porównań i przenośni w tworzeniu wrażenia dynamizmu i wrzawy bitewnej. Zajmiemy się tym w poniedziałek, po czym przejdziemy do analizy obrazu Jana Matejki.

Przypominam, że mieliście sprawdzić w domu, co to jest patos.

I jeszcze ciekawostka na koniec. Zabieg, kiedy autor w decydującym momencie (w punkcie kulminacyjnym) opóźnia rozwiązanie akcji przez np. opisy, przeniesienie akcji w inne miejsce (pokazanie innych bohaterów), przedstawienie stanu psychicznego bohatera nazywa się fachowo retardacją (słowo to pochodzi od łacińskiego retardatio - opóźnienie). Kto chce otrzymać z testu o Krzyżakach więcej niż 100% powinien zapamiętać ten termin :).

Fragment przedostatniego rozdziału Krzyżaków Henryka Sienkiewicza.
"Już serca w obu wojskach biły jak młoty, ale trąby nie dawały jeszcze znaku do boju.
Nastała cięższa może od samej bitwy chwila oczekiwania. Na polu między Niemcami a armią królewską wznosiło się od strony Tannenberga kilka odwiecznych dębów, na które powłazili chłopi miejscowi, aby patrzeć na zapasy tych wojsk tak olbrzymich, jakich od niepamiętnych czasów świat nie widział. Lecz prócz tej jednej kępy całe to pole było puste, szare, przeraźliwe, do obumarłego stepu podobne. Chodził tylko po nim wiatr, a nad nim unosiła się cicho śmierć. Oczy rycerzy zwracały się mimo woli na tę złowrogą, milczącą równinę. Przelatujące po niebie chmury przesłaniały od czasu do czasu słońce, a wówczas padał na nią mrok śmiertelny.
Wtem wstał wicher. Zaszumiał w lesie, oberwał tysiące liści, wpadł na pole, chwycił suche źdźbła traw, wzbił tumany kurzawy i poniósł je w oczy wojsk krzyżackich. W tej również chwili wstrząsnął powietrzem przeraźliwy głos rogów, krzywuł, piszczałek, i całe skrzydło litewskie zerwało się na kształt niezmiernego stada ptactwa do lotu. Poszli od razu wedle zwyczaju w skok. Konie, wyciągnąwszy szyje i potuliwszy uszy, rwały ze wszystkich sił przed siebie; jeźdźcy, wymachując mieczami i sulicami, lecieli z krzykiem okropnym przeciw lewemu skrzydłu Krzyżaków.
Mistrz właśnie znajdował się przy nim. Wzruszenie jego już przeszło, a z oczu szły mu, zamiast łez, skry. Ujrzawszy więc rozpędzoną ćmę litewską, zwrócił się do Frydrycha Wallenroda, który na tej stronie dowodził, i rzekł:
- Witold pierwszy wystąpił. Poczynajcieże i wy w imię Boże! I skinieniem prawicy ruszył czternaście chorągwi żelaznego rycerstwa.
- Gott mit uns! - zakrzyknął Wallenrod.
Chorągwie, zniżywszy kopie, poczęły z początku iść krokiem. Lecz równie jak skała stoczona z góry, spadając, coraz większego pędu nabiera, tak i one: z kroku przeszły w rysią, potem w cwał, i szły straszne, niepohamowane, jako lawina, która musi zetrzeć i zdruzgotać wszystko przed sobą.
Ziemia jęczała i gięła się pod nimi.
*
Bitwa miała lada chwila rozciągnąć się i rozpalić na całej linii, więc polskie chorągwie poczęły śpiewać starą bojową pieśń świętego Wojciecha. Sto tysięcy pokrytych żelazem głów i sto tysięcy par oczu podniosło się ku niebu, a ze stu tysięcy piersi wyszedł jeden olbrzymi głos do grzmotu niebieskiego podobny:


Bogurodzica, dziewica, Bogiem sławiona Maryja!

Twego syna gospodzina, Matko zwolena, Maryja,
Zyszczy nam, spuści nam... Kiryjelejzon!...

I wraz moc zstąpiła w ich kości, a serca stały się na śmierć gotowe. Była zaś taka niezmierna zwycięska siła w tych głosach i w tej pieśni, jakby naprawdę grzmoty poczęły się roztaczać po niebie. Zadrżały kopie w rękach rycerzy, zadrżały chorągwie i chorągiewki, zadrżało powietrze, zakolebały się gałęzie w boru, a zbudzone echa leśne jęły odzywać się w głębinach i wołać, i jakby powtarzać jeziorom i łęgom, i całej ziemi jak długa i szeroka:

Zyszczy nam, spuści nam. Kiryjelejzon!...
A oni śpiewali dalej:


Twego dzielą krzciciela, bożycze,

Usłysz głosy, napełń myśli człowiecze,
Słysz modlitwę, jąż nosimy,
A dać raczy, jegoż prosimy,
A na świecie zbożny pobyt,
Po żywocie rajski przebyt.
Kiryjelejzon!

Echo powtórzyło w odpowiedzi: "Kiryjelejzooon!" - a tymczasem na prawym skrzydle wrzała już bitwa zacięta i zbliżała się ku środkowi coraz bardziej.
Łoskot, kwik koni, krzyki okropne mężów mieszały się z pieśnią. Ale chwilami krzyki cichły, jakby tym tam ludziom zbrakło tchu, i w jednej z takich przerw raz jeszcze można było dosłyszeć grzmiące głosy:


Adamie, ty Boży kmieciu,

Ty siedzisz u Boga w wiecu,
Domieściż twe dzieci,
Gdzie królują anieli!
Tam radość,
Tam miłość,
Tam widzenie Twórca, anielskie, bez końca...
Kiryjelejzon!

I znów runęło echo po boru: "Kiryjelejzooon!" Krzyki na prawym skrzydle wzmogły się jeszcze, lecz nikt nie mógł ni widzieć, ni rozeznać, co się tam dzieje, albowiem mistrz Ulryk, który patrzył z góry na bitwę, stoczył w tej chwili pod wodzą Lichtensteina dwadzieścia chorągwi na Polaków.
A zaś do polskiego hufca "czelnego", w którym stali najprzedniejsi rycerze, przypadł jak grom Zyndram z Maszkowic i ukazawszy ostrzem zbliżającą się chmurę Niemców, zakrzyknął tak donośnie, że aż konie poprzysiadały w pierwszym szeregu na zadach:
- W nich! Bij!
Więc rycerze, pochyliwszy się na karki końskie i wyciągnąwszy przed się włócznie, ruszyli."

piątek, 28 listopada 2008

Powitanie

Tak jak przed rozpoczęciem każdej lekcji, tak i na tym blogu pragnę powiedzieć Wam, drodzy uczniowie, "Dzień dobry". Mam nadzieję, że ten mały zakątek Internetu przyda się Wam od czasu do czasu, kiedy nagle zapomnicie o pracy domowej lub nie zapiszecie dokładnego tematu wypracowania.
Chciałabym żebyście zaglądali tu, czytali i komentowali wpisy. Proszę jednak pamiętać (zauważcie, że to polecenie wyrażone w grzeczniejszej formie) o zasadach dobrego wychowania oraz kulturze języka. Nie obrażamy się zatem, nie urządzamy osobistych "wycieczek" i absolutnie nie używamy wyrazów uznanych za wulgarne.
Już jutro pierwszy poważny wpis dotyczący piątkowej lekcji.
Oczywiście jeśli ktoś z Was chciałby napisać jakiś tekst i umieścić go tutaj - nie mam nic przeciwko. Możemy nawet publikować Wasze wypracowania (po naniesieniu poprawek oczywiście :)).
Życzę miłego weekendu.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...