poniedziałek, 21 grudnia 2009

Język ezopowy w powieści "Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz

Post napisał się już na dziś. Zapraszam do lektury.
Zacznijmy od fragmentu bardzo fachowej definicji:
język ezopowy - sposób formułowania wypowiedzi, przy którym treści - często moralizujące lub satyryczne - nie są wysłowione bezpośrednio, lecz występują pod osłonką alegorii, symbolu lub wieloznacznych fabuł. Określenie pochodzi od imienia antycznego bajkopisarza greckiego Ezopa (VI w. p. n. e.), któremu przypisuje się autorstwo bajek wprowadzających potraktowane stereotypowo postacie zwierzęce (np. lis jako uosobienie chytrości) dla pośredniego przedstawienia wad ludzkich. (...) Różne odmiany i chwyty języka ezopowego występowały w piśmiennictwie i życiu publicznym we współczesnych systemach totalitarnych. J. e. tego typu odznaczał się swoistą inwencją szczególnie nacechowanych sygnałów i znaków służących społecznemu komunikowaniu się w sprawach objętych zakazem lub cenzurą, a także kpinie z systemu i jego przedstawicieli w kawałach i dowcipach.
Hasło: ezopowy język. W: Słownik terminów literackich. Red. J. Sławiński. Wrocław 2002, s. 146.
W pierwszej warstwie, dostępnej dla każdego czytelnika, także dla współczesnych młodych ludzi w Waszym wieku powieść Opium w rosole opowiada o perypetiach miłosnych Janki "Kreski" Krechowicz i Maćka Ogorzałki. Równolegle do tego wątku poprowadzony zostaje drugi, następna warstwa - opowieść o Genowefie Lompke/Bombke/Sztompke, która puka do drzwi obcych mieszkań i bez pardonu wprasza się na obiadek.

Wątek Kreski i Maćka to opowieść o pierwszej miłości, która znieść musi rozmaite przeszkody :). Natomiast postać Genowefy/Aurelii i jej wędrówki na obiadki  można odczytywać też jako swego rodzaju przypowieść o dziecku, które w niełatwych czasach i trudnych dla siebie warunkach (rodzina...) szuka odrobiny miłości.

W swojej trzeciej warstwie Opium w rosole to powieść o stanie wojennym. Jest to warstwa dostępna jedynie dla czytelnika nieco obeznanego z historią Polski, z realiami stanu wojennego, Historią najnowszą, o której w zasadzie niewiele wiemy, a bez niej odczytanie znaczenia pustego talerza przy stole w domu Borejków, niechęci Piotra Ogorzałki do przesłuchań, przeprosin Gabrysi za straszenie pukaniem, to, że profesor Dmuchawiec nie może już uczyć - jest niemożliwe.

Co sama Małgorzata Musierowicz na taką interpretację swojej powieści (polecam lekturę tego fragmentu)?

– Jedną z Pani ciekawszych powieści jest „Opium w rosole” i choć to książka dla młodzieży, wielu uznaje ją za jeden z lepszym utworów o stanie wojennym. Jaka była historia „Opium”? Czy były duże kłopoty z cenzurą?
– Bardzo nieduże, ot, tyle tylko, żeby móc się pochwalić kombatanckimi zasługami, że to niby ja i nadstawiałam pierś... Skończyłam „Opium w rosole” w roku 1983, ale książka musiała przeleżeć trochę w wydawnictwie, czekając na sprzyjający moment. Do Naszej Księgarni przybył właśnie wtedy taki młody, ostry, bojowy z samego KC i przyniósł listę pisarzy, których nie należy wydawać ani nawet wznawiać. Zaszczytną tę listę otwierał Marian Brandys, a ja byłam gdzieś tak pośrodku... bo była to lista alfabetyczna. Ówczesny dyrektor wydawnictwa, pan Czesław Wiśniewski (dziś już na emeryturze), powiedział temu młodemu: „Dopóki ja jestem tutaj, będzie się wydawać przede wszystkim książki dobre, a potem dopiero – słuszne”. I młody poszedł, razem ze swoją listą. Niemniej jednak wydawnictwo działało z rozwagą i ostrożnie.
Moja książka była okropnie ostra w tej pierwszej wersji, ponieważ uczciwość nakazywała mi wywalić wszystko, co miałam na wątrobie, nie bacząc na konsekwencje. Wydawnictwo musiało jednakże na nie baczyć. A tymczasem moja powieść silnie przypominała biuletyn informacyjny, większość zaś bohaterów albo działała w opozycji, albo już była w obozie dla internowanych... Przerobiłam ją więc znów od początku. Wydawnictwo wiedziało, na ile możemy sobie pozwolić – ja nie miałam takiego „ucha”. Ale i tak pozwoliliśmy sobie na całkiem dużo, tyle że sprytnie. Ingerencja cenzury dotyczyła jednego zdania: „W poprzek ulicy przejechała kolumna samochodów milicyjnych i wozów pancernych”. To zdanie wyrzucono z tekstu powieści drukowanej najpierw w odcinkach w czasopiśmie NK-„Płomyk” (ale po pierwszej cenzurze zdanie redakcja wsadziła z powrotem. I jest tam), a reszta – demonstracje, rocznice trzynastego, protesty uczniów ubierających się na czarno, niedziele pod pomnikiem Mickiewicza, obok którego stoi Pomnik Poznańskiego Czerwca 1956 (o czym chyba cenzorzy warszawscy nie wiedzieli), suki skręcające w ulicę Kochanowskiego – to wszystko przeszło, ku uciesze publiczności.
– A jak Pani przyjmuje opinię, że „Opium” jest książką o stanie wojennym? Jest Pani autorką powieści dla nastolatków, a nie Markiem Nowakowskim czy Tadeuszem Konwickim.
– To jest przede wszystkim powieść o dziecku, które szuka miłości. Cała reszta wynikła z tego, że to dziecko żyje w określonym czasie, w tym naszym świecie. Książek o stanie wojennym nie powstało zbyt wiele. Chyba wiem dlaczego, bo sama musiałam się zmierzyć z tym trudnym tematem. Otóż, jeśliby nie przyjęło się, jak ja, punktu widzenia dziecka, takiego naiwnego, z głupia frant spojrzenia z boku – musiałoby się popaść w tendencyjność. A – jak pisał Andrzej Kijowski – tendencja zabija sztukę.
Mnie ten temat kosztował sporo wysiłku. Umowę podpisałam z Naszą Księgarnią w czerwcu 1980 r. Miałam napisać kolejną beztroską powieść dla panienek we współczesnych realiach. Musiałam dotrzymać umowy, bo wzięłam zaliczkę (i natychmiast ją wydałam). A tu Historia ruszyła galopem i długo nie można było się połapać w sytuacji. Toteż pisanie zajęło mi w sumie pięć lat – licząc te wszystkie aktualizacje, poprawki i uzupełnienia. Napracowałam się nad tą książką tak, że do dziś nie mogę jej czytać.
Fragment wywiadu, który przeprowadził z M.M. Jan Strzałka. Całość dostępna w archiwum "Tygodnika Powszechnego" tu: http://www.tygodnik.com.pl/felietony/musierowicz/musierowicz.html
 
 

Zmagania z "Opium w rosole"

W kolumnie po prawej stronie (Najbliższe prace domowe) pojawiła się nowa praca domowa (opis przeżyć wewnętrznych). Krótka, jeśli chodzi o objętość, bo zakładam, że będziecie ją pisać dopiero po Świętach.

Nie dam niestety rady sprawdzić Waszych wypracowań z Latarnika (kto nie oddał, ma jeszcze szansę) przed feriami świątecznymi, ale po przerwie na pewno otrzymacie je z powrotem :).

Jutro także pojawi się dłuższa notka dotycząca języka ezopowego w Opium... Abyście zapamiętali, co to jest i dlaczego było stosowane.

Życzę miłego wieczoru.

czwartek, 10 grudnia 2009

Literatura w życiu, życie w literaturze - "Latarnik" H. Sienkiewicza

Zanim przejdę do postu zasadniczego, pytanie - jak Wam się podoba ten szablon? Może zostać, czy lepiej wrócić do poprzedniego? Proszę o opinię. Na pewno przydałby się nowy nagłówek (może ktoś coś wymyśli?).


I jeszcze jedna sprawa techniczna - w bocznej kolumnie na samej górze pojawiło się miejsce na komunikaty o najbliższych pracach domowych. Kiedy zaistnieje taka potrzeba, pojawi się również rubryka z najbliższymi sprawdzianami oraz pracami dodatkowymi. 



Dziś natomiast zajmowaliśmy się w dalszym ciągu Latarnikiem. W sumie poświęciliśmy mu dwie lekcje, uważam, że to wystarczy. Lektura, jak to nowela, jest krótka. Można byłoby oczywiście zająć się szerzej charakterystyką postaci, opisami uczuć itp., ale te formy wypowiedzi i tak Was nie miną - już wkrótce kolejne prace domowe :).

Latarnik jednak jest o tyle ciekawy, o ile przyczynił się do utrwalenia poznanych już pojęć (nowela) oraz wiadomości o Sienkiewiczu (podróżował po Ameryce, owocem literackim jego podróży były Listy z podróży do Ameryki, Sachem oraz Latarnik właśnie). Poznaliście także pojęcie nowe: język ezopowy. Najbardziej jednak fascynujący jest fakt, jak literatura czerpie z życia, przekształcając je, naginając do założonych celów. Tylko pozornie jest odbiciem świata. Mówiłam dziś, że postać aptekarza Siellawy posłużyła Sienkiewiczowi za wzór Skawińskiego. A jednak są to zupełnie różne postacie. Pierwsza żyła realnie, druga jest jedynie pewnym konstruktem tekstowym. Poprzez losy Skawińskiego Sienkiewicz mówi o losach innych emigrantów-żołnierzy, o tęsknocie za krajem i patriotyzmie. Także o bezdomności i potrzebie posiadania miejsca na ziemi; bez niego życie staje się tułaczką. 

Tak przy okazji metafory życia jako wędrówki przypomniał mi się wiersz jednego z moich ulubionych poetów, Edwarda Stachury.

Wędrówką jedną życie jest człowieka

Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie wciąż,
Dalej wciąż,
Dokąd? Skąd?
Dokąd! Skąd!
Dokąd! Skąd!

Jak zjawa senna życie jest człowieka;
Zjawia się,
Dotknąć chcesz,
Lecz ucieka?
Lecz ucieka !
Lecz ucieka !

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!

Wędrówką jedną życie jest człowieka;
Idzie tam,
Idzie tu,
Brak mu tchu ?
Brak mu tchu !
Brak mu tchu !

Jak chmura zwiewna życie jest człowieka!
Płynie wzwyż,
Płynie w niż!
Śmierć go czeka?
Śmierć go czeka !
Śmierc go czeka !

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił,
Będę szedł! Będę biegł!
Nie dam się!

To nic! To nic! To nic!
Dopóki sił
Jednak iść! Przecież iść!
Będę iść!
 

Jutro spotykamy się z Opium w rosole.  

poniedziałek, 7 grudnia 2009

Aluzja literacka i lektury na najbliższy czas

Zanim przejdę do właściwego tematu, mała ciekawostka. Strona internetowa poświęcona 150. rocznicy śmierci Adama Mickiewicza. Wszystko o okolicznościach zgonu i wędrującej trumnie! Polecam (zwłaszcza dział  Śmierć Mickiewicza --> Pogrzeby i skandale). Całość pod adresem http://am.ibl.waw.pl 

Na dzisiejszej lekcji omówiliśmy Wasze prace z zastępstwa dotyczące m.in. aluzji literackiej w  Inwokacji do Pana Tadeusza. Nawet jeśli niektórzy z Was tej aluzji nie widzą, to ona tam jest, na 100%. Mickiewicz nawiązuje bowiem do fraszki Jana Kochanowskiego Na zdrowie, przepisując w zasadzie jej pierwsze cztery wersy w trzech wersach Inwokacji. Ponieważ aluzja literacka to świadome nawiązanie w jednym utworze do innego utworu, zawsze czyniona jest ona w jakimś celu. Jaki cel miała tutaj?

Większość z Was odpowiedziała, że Mickiewicz znał i cenił twórczość Kochanowskiego i stąd ta aluzja. To prawidłowa odpowiedź. Ja nieco ją rozwinęłam wskazując odniesienie poety romantycznego do polskiej tradycji literackiej. Wszak to Jana Kochanowskiego uważa się za twórcę polskiego języka literackiego! Poza tym zarówno fakt posiadania zdrowia (Kochanowski), jak i Ojczyzny (Mickiewicz) docenia się dopiero, kiedy się te wartości utraci. Myślę, że dotyczy to także np. uczuć (miłość, przyjaźń) oraz rodziny (rodziców, rodzeństwa...).

Kochanowski napisał Na zdrowie grubo ponad czterysta lat temu, a jego słowa są nadal aktualne. To się nazywa moc poezji :).

Na jutro proszę przeczytać Latarnika Henryka Sienkiewicza - tekst w podręczniku.

Na piątek zaś Opium w rosole Małgorzaty Musierowicz. Termin ostateczny i nieodwołalny. Niestety, trzeba trochę pochodzić po bibliotekach lub wybrać się do większej księgarni (ew. ja mogę kupić w Katowicach osobom chętnym - kto chciałby dostać książkę na jutro, proszę się zgłaszać w komentarzach).

niedziela, 6 grudnia 2009

"Opium w rosole" Małgorzaty Musierowicz

Na początku chciałabym Was z wielką radością powiadomić, że konferencja naukowa, na której byłam w czwartek i piątek i mówiłam o tym blogu, była bardzo udana :).

Teraz sprawy porządkowe. W komentarzach do poprzedniego posta pojawiły się prośby o przełożenie lektury (Opium w rosole). Możemy zacząć jej omawianie później - pod poprzednim postem napisałam, że najpóźniej w czwartek, ale szczegóły ustalimy w poniedziałek, kiedy to powiecie mi kto i dlaczego nie ma jeszcze powieści, na jakim etapie czytania jest itp. oraz co dokładnie robiliście na zastępstwie. Zaznaczam, że terminem ostatecznym rozpoczęcia lekcji z lekturą jest ten piątek.

Życzę miłego popołudnia :).

wtorek, 1 grudnia 2009

"Ofiara świerzopa" - zadanie dodatkowe

Miłym zakończeniem pracy z Panem Tadeuszem będą nie tylko zadania dla Was (które wykonacie podczas mojej nieobecności), ale także zadanie dodatkowe. Brzmi ono: Na czym polega nawiązanie do Pana Tadeusza w wierszu Ofiara świerzopa K. I. Gałczyńskiego? W jaki sposób (np. poważny, melancholijny, liryczny :)) Gałczyński wykorzystuje fragment epopei? Odpowiedzi można przesyłać mailem (najlepiej w załączniku, nie w treści). Maksymalna liczba punktów do zdobycia: 3.

Poniżej prezentuję skecz kabaretu Mumio. Kto dotrwa do 6. minuty, również zobaczy nawiązanie do Pana Tadeusza :).



I jeszcze piosenka, której nie udało mi się odtworzyć na lekcji :/.



Życzę miłego tygodnia w szkole :).





środa, 25 listopada 2009

Inwokacja, Epilog - ramy historii szlacheckiej

Na ostatniej lekcji (wtorek)  mówiliśmy sporo o Inwokacji oraz Epilogu Pana Tadeusza. Nie będę zamieszczać tu map mentalnych, ponieważ (prawie) wszyscy mają je w zeszytach, nie będzie więc trudno uzupełnić notatki nieobecnym.

Mówiłam o tym, że Inwokacja oraz Epilog stanowią ramę kompozycyjną omawianej historii; widoczne jest to zwłaszcza w filmie, w którym odwrócono porządek utworów. Ekranizacja Wajdy rozpoczyna się Epilogiem, zaś Inwokacją kończy. Dlaczego reżyser zastosował taki zabieg - na to pytanie mieliście odpowiedzieć w ramach pracy domowej. Nie powinno to być trudne, ponieważ wszystko zostało powiedziane na lekcji. Kto bystrzejszy, ten notuje. Nawyk notowania bardzo Wam się przyda w liceum, nie mówiąc już o studiach, gdzie podawanie notatki zdarza się raz na milion lat :).

Jutro ciąg dalszy naszych przygód z epopeją narodową. Dowiecie się w końcu, o czym opowiada Pan Tadeusz. 

Kompozycja Wojciecha Kilara, twórcy muzyki do filmu Andrzeja Wajdy.
 

poniedziałek, 23 listopada 2009

Życie to epopeja... "Pan Tadeusz" też!

Pamiętacie temat dzisiejszej lekcji? "Pan Tadeusz" - epopeja narodowa. W zasadzie mogłam się pokusić o coś oryginalnego, ale... Tylu uczniów przed Wami zapisywało identyczny (lub bardzo podobny) temat w zeszytach, dlaczego więc miałabym Was tego pozbawiać? Tym tematem, a także koniecznością nauczenia się na pamięć Inwokacji wpisujecie się w pewną polonistyczną tradycję :).
Poza tym temat "Pan Tadeusz" - epopeja narodowa funkcjonuje już na zasadzie stałego epitetu. Jeśli Eos jest różanopalcą boginią jutrzenki, to "Pan Tadeusz" jest epopeją narodową. A dlaczego jest epopeją, to powinniście pamiętać z dzisiejszej lekcji.

Dla ułatwienia nauki pamięciowej wskazanego fragmentu poematu - wykonanie, które pokazywałam Wam na lekcji:



Życzę miłego wieczoru :).

piątek, 20 listopada 2009

Gratulacje + potwierdzenie odbioru pracy domowej

Oficjalnie gratuluję Jakubowi i Szymonowi zakwalifikowania się do II etapu Konkursu Przedmiotowego z Języka Polskiego! Konkurs daje możliwość sprawdzenia swoich możliwości poza szkołą, przeczytania kilku ciekawych książek, a także szansę na zwolnienie z części humanistycznej egzaminu gimnazjalnego (taki przywilej przysługuje laureatom III etapu).

Jak wygląda II etap (czyli rejonowy)? Przedstawiam odpowiedni fragment regulaminu (na zasadzie kopiuj - wklej; niczego tu nie zmieniałam, choć przynajmniej jedno sformułowanie wydaje mi się błędne):

II etap


FORMA: test czytelniczy z zakresu lektur wskazanych na II etap oraz dłuższa wypowiedź pisemna na jeden z wybranych tematów z uwzględnieniem przeczytanych lektur i znajomość innych tekstów kultury.
Wypracowanie sprawdzać będzie:
- umiejętność tworzenia tekstu poprawnego pod względem językowym, stylistycznym i ortograficznym,
- rozumienie przeczytanych tekstów z uwzględnieniem różnorodnych kontekstów interpretacyjnych.




Lektury: utwory z podstawy programowej, a ponadto:
  •  Albert Camus – Dżuma
  •   Ryszard Kapuściński – Heban
  •    N.H. Kleinbaum – Stowarzyszenie umarłych poetów
  •  Barbara Kosmowska – Pozłacana rybka
  •  Melchior Wańkowicz – Ziele na kraterze
Zaczynamy od Stowarzyszenia... - dokładny termin omówienia tej książki podam w przyszłym tygodniu (obowiązuje tylko osoby biorące udział w konkursie, choć jeśli ktoś jest chętny - może się przyłączyć do lektury).


Ponadto potwierdzam odbiór Waszych prac na lekcji - kart postaci z Pana Tadeusza. Jak zapewne się domyśliliście, kilka następnych lekcji poświęcimy na omówienie fragmentów epopei. Do prac jeszcze nie zaglądałam, ale na poniedziałek na pewno je ocenię. Chyba że wydarzy się coś naprawdę nieprzewidywalnego :).


Przypominam o kartkóweczce w poniedziałek :).


Życzę miłego weekendu! 
    

poniedziałek, 16 listopada 2009

Jutro sprawdzian

Zapomniałam Wam przypomnieć, ale nie zapomniałam, że jest. Jutro sprawdzianKamieni na szaniec.

Życzę miłego powtarzania :).

Zainteresowanym poszerzeniem wiedzy o życiu bohaterów polecam książkę:



Wydaje mi się, że aktorzy grający w  Akcji pod Arsenałem byli jednak podobni do bohaterów.



czwartek, 12 listopada 2009

Kamienie na szaniec - ogólne wymagania na sprawdzian

Tym razem wymagania na sprawdzian (który zapowiedziany został na 17 listopada) będą bardzo ogólne. Obowiązuje Was bowiem znajomość treści całej książki oraz umiejętności:
  • oceny postępowania oraz sytuacji bohaterów,
  • argumentacji, wyrażania opinii, uzasadniania własnego zdania,
  • formułowania wniosków.

Pytania będą wymagały długiej lub krótkiej odpowiedzi, przy czym proszę się raczej spodziewać tych pierwszych :).

Na co jeszcze zwrócić uwagę? Otóż na:
  • charakterystykę bohaterów,
  • wyznaczniki literatury faktu,
  • działalność Małego Sabotażu oraz dywersji,
  • przebieg akcji pod Arsenałem. 
 Przypominam o pracy domowej na jutro, także tej dodatkowej.
Życzę miłego popołudnia :).

poniedziałek, 9 listopada 2009

Sprawozdanie z wycieczki do Auschwitz autorstwa Agnieszki

Prezentuję dziś sprawozdanie z naszego październikowego wyjazdu, jednocześnie przypominając, że każdy z Was może tutaj opublikować jakiekolwiek swoje wypracowanie.

Auschwitz - Birkenau - sprawozdanie z wycieczki


16 października bieżącego roku o godzinie ósmej dwadzieścia zebraliśmy się klasą drugą i trzecią gimnazjum w szkole. Chwilę potem wsiedliśmy do busa, który zawiózł nas do Oświęcimia. Podróż nie trwała długo, a przynajmniej tak nam się wydawało. Na miejscu byliśmy około godziny jedenastej.

Następnie udaliśmy się w miejsce, w którym pracownicy muzeum wydawali specjalne słuchawki oraz urządzenie, które miało na celu ułatwienie porozumienia z przewodnikiem. Gdy dotarliśmy na teren obozu koncentracyjnego Auschwitz - Birkenau naszym oczom ukazała się brama, na której widniał napis "Arbeit macht frei", czyli w tłumaczeniu na język polski "Praca czyni wolnym". Przewodnik jednak opowiedział nam, że wcale tak nie było. Szanse na przeżycie w tym miejscu śmierci i tortur były naprawdę znikome. Zwiedzając bloki dowiedzieliśmy się również, że większość ludzi była sprowadzona tam podstępem. Niemcy zapewniali im noclegi, pracę, przejazd do ''zakładu pracy''. Po przyjeździe zaczęła się ''selekcja''. Starsi ludzie od razu zostali skazani na śmierć, dzieci poniżej czternastego roku życia również. Ci, którzy trafili do obozu zostali ograbieni ze wszystkich rzeczy, obcinano im włosy, dezynfekowano, kąpano i ubierano w ''pasiaki'' - stroje podobne do więziennych. Resztę ludzi Niemcy stawiali pod prysznicami, z których nie płynęła woda. Do komory przez kominy, znajdujące się w suficie, wsypywano cyklon B - środek chemiczny służący do dezynfekcji i dezynsekcji. Dwadzieścia minut - tyle czasu wystarczyło, żeby nikt już stamtąd nie wyszedł.

Każdy blok przedstawiał kawałek tragicznej historii obozu, na ścianach widniały fotografie, w gablotach mieściły się dowody krzywd, jakie Niemcy wyrządzili niewinnym ludziom. Bloki od 1 do 10 stanowiły obóz kobiecy, który następnie został przeniesiony do Brzezinki. Blok 11 był miejscem odbywania kar za naruszenia prawa obozowego. Znajdowały się w nim cele stojące, zamykano tam cztery osoby, lecz przestrzeń była tak mała, ze trzeba było stać, czasami kilkanaście godzin,a czasami aż do śmierci.

  Kolejnym celem naszej ''wycieczki'' dydaktycznej było przejście do krematorium. Składało się ono z dwóch pieców, kiedyś trzech. Palono tam około 350 zwłok dziennie. Następnym etapem zagłębiania się w historię obozu było pojechanie busem do oddalonej o trzy kilometry Brzezinki. Tu naprawdę dotarło do nas jak tragiczne były warunki życia więźnia. Baraki to zwykłe stajnie dla koni. Było ich trzysta, a mieszkało tam około stu tysięcy ludzi. Na zwiedzenie Brzezinki wprawdzie zostało nam mało czas, jednak to wystarczyło, aby każdy z nas mógł wyobrazić sobie, co tam się działo. Przed nami zostało tylko obejrzenie filmu. Tak więc pożegnaliśmy się z przewodnikiem i udaliśmy się z powrotem do muzeum, aby go zobaczyć. Każdy z nas był przepełniony myślami i zastanawiał się, co jeszcze możemy ujrzeć.

  Po dotarciu do sali filmowej, zajęliśmy miejsce, aby w spokoju obejrzeć losy niewolników obozu. Nasze oczy chłonęły tragiczne obrazy. Gdy film się skończył, poszliśmy do restauracji na chwilowy odpoczynek, wypicie i zjedzenie czegoś ciepłego. Po obiedzie udaliśmy się do busa, jadąc nim staliśmy chwilowo w korku, jednak sytuacja się unormowała i po godzinie szesnastej byliśmy na miejscu.

niedziela, 8 listopada 2009

Dom i jego przestrzenie + Zdania złożone współrzędnie

Post dedykowany uczniom nieobecnym na lekcjach w czwartek i piątek - by odrobiły pracę domową :).

W czwartek wznowiliśmy pracę z podręcznikiem, przechodząc do rozdziału Śladami cywilizacji - dom. W piątek czytaliśmy tekst Czas domu Olgi Tokarczuk. Rozmawialiśmy o znaczeniach domu i symbolicznym wymiarze jego planu (kwadrat, koło). Została zadana praca domowa (na wtorek). Zadanie 1 i 2 a, b, d ze strony 96 w podręczniku. Ćwiczenia należy wykonać pisemnie w zeszycie (wszystkie punkty!). Jeśli pomyliłam się podając numery ćwiczeń, proszę mnie poprawić :).

Poznaliśmy przy okazji znaczenie pojęcia archetyp. Cytuję za podręcznikiem:

archetyp - obraz, np. jakiejś postaci, zjawiska, zachowania, zakodowany w świadomości ludzkiej i podświadomie realizowany przez każdego człowieka, pierwowzór. 

Druga z piątkowych lekcji poświęcona była gramatyce - zdaniom złożonym współrzędnie. Po część teoretyczną należy sięgnąć do Słów na czasie (s. 49) oraz Między nami (s. 179 - 181). Szczególną uwagę proszę zwrócić na zasady interpunkcji! Są spójniki, przed którymi należy postawić przecinek oraz takie, przed którymi zwykle go nie stawiamy. Ponieważ interpunkcja stanowi spory problem dla niektórych z Was (widać to w wypracowaniach...), będę kłaść duży nacisk na znajomość jej zasad.

Na lekcji robiliśmy ćwiczenia 1, 2/48 i 3/49 (ze Słów na czasie). Do domu zadałam ćw. 4, 5/50 oraz 6/51 (czy naprawdę tylko tyle?). Ta praca domowa jest na poniedziałek. Co za tym idzie - należy na lekcję przynieść Słowa na czasie.

Życzę miłej niedzieli :).

piątek, 23 października 2009

Okrucieństwa wojny - prace domowe związane z wycieczką do KL Auschwitz

Dla osób, które zagubiły/nie odebrały/zapomniały, gdzie schowały (niepotrzebne skreślić) zachomikowałam pod nazwą Okrucieństwa wojny plik z instrukcjami dotyczącymi prac domowych (kilk, klik -> folder "II gimnazjum"). Przypominam, że umówiliśmy się dziś na późniejsze terminy złożenia prac: 30 października oraz  5 listopada. Kolejność złożenia prac dowolna, z tym że należy oddać którąś z nich w pierwszym terminie (a nie np. obie w drugim). W razie jakichkolwiek pytań związanych z pracami proszę o pytania w komentarzach, pokazanie brudnopisu w szkole lub posłanie go via e-mail.

Zamieszczam także link do strony obozu: http://pl.auschwitz.org.pl/z/index.php?option=com_content&task=view&id=11&Itemid=19. Znajdziecie pod nim podstronę z wystawą główną muzeum obozowego. Menu po prawej stronie zaprowadzi Was do miejsc, które zobaczyliśmy 16 października. Z opisu wystawy wynika, że nie zobaczyliśmy wszystkiego (konkretnie łaźni obozowej).

Przypomniałam sobie właśnie, że zapowiedziałam Wam sprawdzian na poniedziałek - ze związków wyrazów w zdaniach i wyrazów poza związkami. Niniejszym sprawdzian odwołuję. Umówimy się na inny dzień lub inną formę zaliczenia (może praca na lekcji lub włączenie tych zagadnień do sprawdzianu z Kamieni na szaniec).

Osoby, które dostąpiły zaszczytu pisania prac karnych proszę o złożenie ich w poniedziałek.

Życzę miłego weekendu :).

poniedziałek, 19 października 2009

Kilka spraw porządkowych - o lekcjach i pracach domowych

Na dzisiejszej lekcji mówiliśmy o wyrazach, które nie wchodzą w zdaniu w związki składniowe. W poniedziałek (26 października) napiszecie krótki sprawdzian z rozpoznawania i nazywania związków składniowych (rządu, zgody, przynależności, głównego) oraz rozpoznawania i nazywania wyrazów poza związkami. Będzie to prosty sprawdzian na całe 15 minut. Przygotowuję wpis dotyczący wyżej wymienionych zagadnień, więc w razie jakichkolwiek pytań będzie można uzyskać w tym miejscu na nie odpowiedź.

Jutro natomiast poprawa sprawdzianu z rozbiorów zdań pojedynczych. Również 15 minut (myślę nawet, że zajmie to mniej czasu; zdania są krótkie i proste). Potem przejdziemy już do omawiania Kamieni na szaniec, a raczej do przedstawienia pewnych ważnych dla prawidłowego odczytania tej książki wiadomości związanych z ideałami ruchu harcerskiego.

Z powieścią Aleksandra Kamińskiego zostaniemy - tak liczę - do końca miesiąca. Na pewno zadam przynajmniej dwa wypracowania z lektury. Będzie też test (po Wszystkich Świętych, jeszcze się umówimy).

Jutro otrzymacie także tematy dwóch prac pisemnych dotyczących wyjazdu do KL Auschwitz-Birkenau.

Recenzje HSM przyniosę w czwartek.

piątek, 16 października 2009

"Testament mój" Juliusza Słowackiego a ideały pokolenia Kolumbów

Czytany dziś przez nas na lekcji Testament mój Juliusza Słowackiego wprowadził Was początkowo w błąd. Nie ukrywam, że owo wprowadzenie w błąd było moim celem :). Pytanie o tytuł oraz o datę powstania (zwłaszcza to drugie) było podchwytliwe. Większość z Was wskazała, że wiersz został napisany podczas II wojny światowej (lub po niej). Podając taką datę zasugerowaliście się tematyką naszych lekcji oraz (niektórzy) wzmiankami o ojczyźnie, o walce za ojczyznę.

Testament mój jest jednak wierszem poety epoki romantyzmu. Powstał ok. 1840 roku, czyli sto lat przed II wojną światową, a jednak wyrażone w nim uczucia i rady dla przyszłych pokoleń jakby "pasują" do pokolenia urodzonego już po I wojnie, a które przeżyło (bądź zginęło) w II. Sytuacja polityczna Polski z lat 40. XX wieku i lat 40. XIX miały ze sobą nieco* wspólnego. XX wiek - okupacja, XIX wiek - zabory. Powstanie listopadowe i to z 1944 roku. Dlatego też nie powinien dziwić fakt, że tytuł książki Aleksandra Kamińskiego jest cytatem ze Słowackiego (jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec).

Poniżej zaś wykonanie wokalne Testamentu...:



Jeśli ktoś jest zainteresowany prezentacją, która towarzyszyła lekcji "Człowiek jest mocny" - o bohaterach Medalionów, umieszczam ją do pobrania tam, gdzie zawsze (mój chomik, folder "II gimnazjum").

wtorek, 6 października 2009

"Ludzie ludziom zgotowali ten los" - o "Medalionach" Zofii Nałkowskiej

Oj, dawno już, dawno miała się tu pojawić notka o Medalionach, jednak różnego rodzaju problemy z komputerem (formatowanie dysku, dwukrotne odkręcanie obudowy, instalowanie wszystkich potrzebnych programów) skutecznie to uniemożliwiły. Bez zbędnych wstępów zacznę więc powtórkę z Nałkowskiej. Prawie wszystko to, o czym dziś będzie mowa, jest w Waszych zeszytach. Osoby nieobecne mogą na podstawie tych informacji uzupełnić swoje notatki. Dobrze byłoby jednak, gdyby dla porównania zerknęły do zeszytów kolegów.

1. Jak powstały Medaliony?
Zofia Nałkowska (1884-1954) była pisarką i publicystką, zaś po wojnie także działaczką Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Medaliony są próbą przedstawienia ułamka zbrodni wojennych - okrucieństwa, masowych mordów, eksperymentów na ludziach. Przedstawione w nich wydarzenia nie są fikcją literacką. Powstały na podstawie obserwacji, rozmów ze świadkami, relacji ocalałych.



2. Znaczenie tytułu.
Przypominam sobie, że nie wiedzieliście, czym są tytułowe "medaliony", choć jeden z Was miał ciekawe skojarzenie - medalionami nazywa się kotlety z mięsa. Tak zatem jak porcjuje się mięso, tak traktowani byli ludzie (co szczególnie widoczne jest w opowiadaniu Profesor Spanner). Dla porządku podam wszystkie definicje tego słowa:
Medalion

1. «ozdoba w kształcie płaskiego, okrągłego pudełeczka z miniaturą, fotografią lub inną pamiątką w środku»
2. «płaskorzeźba lub malowidło w owalnym lub okrągłym obramieniu»
3. «okrągły lub owalny kotlet niepanierowany»
(Źródło: http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=medalion

Tytuł zbioru autorstwa Nałkowskiej odwołuje się do znaczenia 2. Przy czym zaznaczam, że chodzi tu konkretnie o malowidła (lub fotografie) umieszczone na nagrobku, a przedstawiające zmarłych. Jak we fragmencie opowiadania Kobieta cmentarna:
"Później przyszedł czas, gdy na cmentarz spadały pociski. Posągi i medaliony potłuczone leżały wzdłuż alei. Groby z otwartymi wnętrzami ukazały w pękniętych trumnach swoich umarłych".


Pisarka swoimi opowiadaniami przypomina o bezimiennych ofiarach wojny, stawiając im jakby literacki pomnik. Nie tylko umarłym, ale także żywym, których wojna w jakiś sposób dotknęła i zmieniła. 
 
3. Motto zbioru
"Ludzie ludziom zgotowali ten los" - to motto Medalionów. Pochodzi ono z dziennika pisarki. Zdanie to zapisane zostało w czasie wojny (w nieco innej formie) i przypomina łacińską sentencję Homo homini lupus est, czyli Człowiek człowiekowi wilkiem. Nigdy jeszcze żaden człowiek tak świadomie i celowo nie zaplanował wymordowania milionów innych ludzi. 

 


4. Język Medalionów
Dość szczegółowo zajęliśmy się omawianiem języka, jakim napisane zostało pierwsze (ale także pozostałe) opowiadania. Przeważa opis, pozbawiony nacechowanych emocjonalnie epitetów. Wypowiedzi bohaterów nie zostały poddane redakcji, zmianom stylistycznym. Nałkowska zapisuje np. wypowiedź chłopaka, który pracował w Instytucie Anatomicznym w Gdańsku, tak, jak ją usłyszała. Świadek posługuje się mową potoczną. Natomiast dwaj współpracownicy Spannera mową staranną, jakby obmyślili sobie odpowiedzi na pytania znacznie wcześniej. 
Autorka-narrator stoi jakby z boku, nie komentuje opowiadanej historii. Jest obiektywna, ale dzięki temu osiąga efekt, który zapewne wywołało w niej to, co zobaczyła i usłyszała - wielkie zdziwienie czytelnika. I pytanie: jak coś takiego w ogóle mogło się wydarzyć? Brak emocji - paradoksalnie - wywołuje emocje.


środa, 30 września 2009

Rajd historyczny

Przypominam, że jutro, 1 października, bierzemy udział w rajdzie historycznym organizowanym przez Urząd Miejski w Bytomiu.

Spotykamy się o godzinie 8:00 (!!! Ale bądźcie wcześniej) przed II Liceum Ogólnokształcącym im. Stefana Żeromskiego przy ul. Żeromskiego 46 w Bytomiu.

Trasa rajdu nie jest mi dokładnie znana. Z informacji organizatora wynika, że będziemy w Gliwicach, Katowicach, Dobieszowicach oraz Bytomiu. Rajd kończy się ok. 15:30 w tym samym miejscu, w którym się rozpoczyna.

Proszę wziąć ze sobą jakiś prowiant - organizator nie zapewnia wyżywienia - oraz wygodny i dostosowany do warunków pogodowych strój. Mile widziane aparaty fotograficzne.

Notatka o Medalionach pojawi się jutro. Przypominam, że w piątek sprawdzian z rozbioru zdań pojedynczych (trzy zdania, 7 punktów).

Proszę o punktualność jutro.

piątek, 25 września 2009

Cierpkie i słodkie pomysły na życie

Przez ostatnie trzy lekcje (z małą przerwą czwartkową na rozbiory zdań) oglądaliśmy wspólnie smakowity film Czekolada w reżyserii... (o, tu się zaczyna Wasza praca domowa). Mam nadzieję, że choć niektóre jego momenty Wam się podobały. Dla przypomnienia (oraz dla osób nieobecnych na lekcji) zamieszczam pytania do filmu, na które odpowiadacie w zeszycie:
  1. Kto jest reżyserem, kto napisał muzykę, zaprojektował kostiumy do filmu; w którym roku powstał film?
  2. Kiedy rozgrywa się akcja filmu (rok, pora roku)?
  3. Kto jest narratorem?
  4. W jakiej konwencji jest utrzymany film?
  5. Jaką postawę życiową reprezentują: Vianne, burmistrz, Armande, Anouk? Uzasadnij swoje zdanie. 
Pytania nie są trudne, na niektóre z nich na pewno znacie już odpowiedź. Naważniejsze jest pytanie ostatnie, ponieważ sprawdza czy potraficie wykorzystać w praktyce wiedzę teoretyczną dotyczącą filozofii. Jeżeli będziecie mieć jakieś pytania, nie będziecie pewni swoich osądów - zawsze możecie zapytać w komentarzach lub mailowo. Zależy mi na tym, byście raczej zapytali, niż przyszli na lekcje z informacją dla mnie "nie wiedzieliśmy, jak to zrobić".

Zwracam uwagę na pytanie nr 4. Odpowiedź na nie jest bardzo prosta, trzeba jednak wiedzieć, w jakim znaczeniu występuje tu słowo "konwencja". Szukajcie "konwencji literackiej", słowa "konwencja" w recenzjach filmów. Jeśli nie będziecie pewni, czy dobrze zrozumieliście - raz jeszcze podkreślam - pytajcie.

Na poniedziałek sporo pracy domowej. Powyższe pytania, ćwiczenia z archaizmami, pięć opowiadań z Medalionów Zofii Nałkowskiej. Przypominam ich tytuły i numery:
  • Profesor Spanner (1)
  • Dno (2)
  • Wiza (6)
  • Człowiek jest mocny (7)
  • Dorośli i dzieci w Oświęcimiu (8)

wtorek, 22 września 2009

W 80 dni dookoła świata (albo trochę dłużej)

Znacie już Matta? Jeśli nie, to warto się przyjrzeć temu, co zrobił. Bardzo jestem ciekawa, co o tym sądzicie. Proszę o komentarze :).



Poniżej wyjaśnienia samego bohatera, dotyczące powstawania tego projektu światowej skali.

niedziela, 20 września 2009

Cynicy, pierwsi pustelnicy oraz asceci

W ciągu ostatnich dwóch lekcji w piątek udało nam się (choć było nas tak niewiele!) przeczytać i omówić sporo tekstów. Już niebawem koniec naszej przygody z filozofią.
Uwaga! Proszę osoby nieobecne o dokładą lekturę wpisu. Możecie na jego podstawie uzupełnić swoje zeszyty. 
Temat: Cynik dawniej i dziś
Jedym z pierwszych cyników był Diogenes, który głosił, że człowiekowi do szczęścia wstarczy zapokojenie tylko najbardziej podstawowych potrzeb. Cynicy szukali szczęścia, a także cnoty (dobrego, moralnego życia) w ogrniaczaniu się. Nie respektowali zastanych norm społecznych. Doskonale jest to widoczne w czytanych przez nas tekstach:
  • Diogenes i Aleksander,
  • Anagdota o Diogenesie.
W podręczniku zamieszczone są ponadto dwie definicje (s. 47), które ukazują różnicę między cynikiem-filozofem a cynikiem dziś.
cynik - ktoś, kto nie wierzy w szczerość i szlachetność motywów postępowania ludzkiego i wyraża to przez drwinę, sarkazm
cynizm - 1. otwarte, wyzywające i lekceważące odnoszenie się do ogólnie szanowanych pojęć, praw, osób. 2. filozof. zespół poglądów greckiej szkoły filozoficznej głoszącej, że dobro polega na ograniczaniu potrzeb materialnych, a życie zgodne z naturą jest najwyższą cnotą.
Oprócz powyższych pojęć należy pamiętać co nieco o Diogenesie - nie tylko to, że mieszkał w beczce. Także to, że wyrzucił nawet gliniany kubek, gdy ujrzał, że wodę można czerpać rękami oraz że w dzień chodził ze świecą po mieście, szukając uczciwego człowieka.
Temat: Pierwsi pustelnicy, pierwsi asceci. 
Na drugiej lekcji przenieśliśmy się nieco w czasie. Z przełomu V i IV w. p. n. e. do III w. n. e. Najpierw do Egpitu, potem do Rzymu. Czytaliśmy teksty:
  • Święty Antoni, czyli o pierwszych pustelnikach,
  • Legenda o świętym Aleksym.
Co chciałabym, abyście pamiętali? Przede wszystkim, co to jest asceza asceta (podręcznik s. 62). Poza tym, kim był św. Antoni i w jakich okolicznościach/dlaczego zdecydował się na życie w odosobnieniu.
Do św. Aleksego wrócimy jeszcze na następnej lekcji. Przypominam o pracy domowej - planie wydarzeń Legendy o świętym Aleksym. Praca domowa dotyczy także osób nieobecnych.
We wtorek robimy małą przerwę w toku naszych rozważań (wyjście na HSM), w czwartek pracujemy ze Słowami na czasie (część 1. i 2.!). Mam nadzieję, że w piątek uda nam się podsumować rozważania dotyczące filozofii; jak będziecie ładnie pracować, to pomyślę o jakimś filmie.
Życzę miłej niedzieli!

wtorek, 15 września 2009

Stoicy, epikurejczycy oraz hobbici

Jak to jest, że czegokolwiek byśmy nie szukali, jako pierwsza zgłasza się Wikipedia? Mnogość wiedzy znajdującej się w tej wirtualnej encyklopedii prowadzi nas do zabawnej (i nieprawdziwej) analogii. Oto umarła filozofia, bo Wikipedia zna odpowiedź na każde pytanie. A jeśli czegoś w niej nie ma? Cóż, zapewne po prostu nie istnieje. 

Nie zaglądajcie jednak do Wikipedii, jeśli chcecie sprawdzić, na czym polega stoicyzm oraz epikureizm - kierunki filozoficzne, których główne założenia poznaliśmy na ostatnich lekcjach. Na etapie gimnazjum szczegółowe poznanie tych teori nie jest Wam potrzebne, a co ważniejsze - myślę, że nie zrozumielibyście ich. Filozofia to nauka trudna i złożona, wyrastająca (jak napisał autor Świata Zofii) z ludzkiej potrzeby zadawania pytań oraz ze zdziwienia (tu powinien Wam się przypomnieć wiersz Szymborskiej). Z jednego pytania powstają następne, z tych kolejne itd.

Ze stoikami winien Wam się kojarzyć umiar, złoty środek, spokój (utrwalony w stałym związku frazeolgicznym jako stoicki spokój). Z epikirejczykami - szczęście pojmowane jako przyjemność, płynąca także z mądrości oraz odrzucenie myśli o śmierci. 


Na dzisiejszej lekcji jako ilustracja literacka i filmowa życia zgodnego z filozofią Epikura posłużyły nam fragmenty Władcy Pierścieni J. R. R. Tolkiena. Jego hobbici wyraźnie nastawieni byli na czerpanie z życia przyjemności. Jak spokojna, dostatnia i radosna jest ich kraina, mogliśmy zobaczyć w filmie P. Jacksona. 

O ile pamiętam, nie było żadnej pracy domowej. Proszę się tym cieszyć - do wyboru: jak stoik lub jak epikurejczyk. W czwartek spotykamy się ze Słowami na czasie (z pierwszej klasy), aby szlifować umiejętność sporządzania logicznego rozbioru zdania. 

Jeśli ktoś ma ochotę otrzymać dodatkowe punkty, może przesłać mi do publikacji swój komiks na podstawie Śpiewu murów Tadeusza Gajcego. Myślę, że warto upublicznić Wasze dzieła. 

I jeszcze mała inforamcja o nowościach książkowych (bardziej dla Magdy, która - mam nadzieję - zagląda tu od czasu do czasu). Pojawiła się kontynujacha trylogii Brzydcy, Śliczni, Wyjątkowi Scotta Westerfelda. Nosi ona tytuł Nieważcy i została opublikowana w dwóch tomach. Oba posiadam i właśnie zabieram się za lekturę.

poniedziałek, 14 września 2009

Katalog prac dodatkowych + konkurs przedmiotowy

Zamieszczam tegoroczny (czy raczej, tworząc neologizm, "tegosemestralny"), Katalog prac dodatkowych. Z grubsza wygląda tak, jak w ubiegłym roku. Zaznaczam, iż zawiera tylko ogólne wytyczne dotyczące przedsięwzięć, za które można otrzymać dodatkowe punkty. Zmieniła się lista lektur nadobowiązkowych. Plik dostępny jest w portalu chomikuj.pl (kilk!). 
Jednocześnie pragnę zachęcić Was do nadobowiązkowego wysiłku, który może przynieść wymierne efekty (zwolnienie z części egzaminu gimnazjalnego). W tym roku chciałabym, aby osoby chętne potraktowały sprawę poważnie i przygotowały się do przedmiotowego konkursu z języka polskiego solidnie. Oznacza to również dodatkowe, przygotowujące do konkursu, prace domowe. Uważam jednak, że warto podjąć do wyzwanie. 
Oto wyciąg z Regulaminu konkursu, którego pierwszy etap odbędzie się 17 listopada.
Zakres materiału dla wszystkich trzech etapów obejmuje:
1) treści i osiągnięcia z języka polskiego zawarte w podstawie programowej,
2) standardy wymagań egzaminacyjnych z przedmiotów humanistycznych,
3) treści ścieżek edukacyjnych,
4) lektury.

I etap

FORMA: test umiejętności czytelniczo-językowych (w tym kilkuzdaniowa wypowiedź pisemna).
Zadania będą sprawdzać:
- rozumienie czytanego tekstu,
- umiejętność funkcjonalnego korzystania z wiedzy o języku,
- umiejętność wrażania opinii i uzasadniania poglądów,
- umiejętność dokonywania celowych zabiegów redakcyjnych,
- umiejętność rozpoznania różnych tekstów kultury,
- znajomość pojęć dotyczących stylistyki,
- umiejętność tworzenia własnego tekstu z zachowaniem poprawności językowej, ortograficznej 
i interpunkcyjnej.

Lektura: Homer – Odyseja


poniedziałek, 7 września 2009

Jak zmienia się skóra świata - kilka słów o wojnie w literaturze

Przez pierwszy tydzień naszej nauki zajmowaliśmy się - ku utrapieniu niektórych - liryką. Chcąc powiązać jakoś przyjemne z pożytecznym zaproponowałam (tak to się nazywa, kiedy nauczyciel coś każe ;)) Wam lekturę wierszy Krzysztofa Kamila Baczyńskiego oraz Tadeusza Gajcego. Warto o nich mówić nie tylko dlatego, że to świetni poeci, ale również ze względu na tematykę ich wierszy. Naturalnie nie wszystkie traktują o przeżyciach związanych z II wojną światową. Przykładem tego są choćby dwa zupełnie różne od siebie utwory Baczyńskiego: Piosenka oraz Elegia o... (chłopcu polskim)
Na przykładzie dwóch wymienionych wyżej wierszy (jednen z 1938, drugi 1944 roku) chciałam Wam pokazać, jak w poezji odbijają się zmiany zachodzące w świecie. Piosenka była spokojna, melancholijna, liryczna - jak powiedzieliście. Elegia... smutna, przygnębiająca, żałobna. Jeden poeta - dwa różne światy.
Śpiew murów Gajcego także nie należy do utworów radosnych. Warszawa jawi się w nim jako miasto umarłych, zamordowanych. Nastrój wiersza oddaje również jego wykonanie muzyczne, którego fragment zamieszczam poniżej.


Obaj poeci urodzili się mniej więcej w tym samym czasie, zginęli w 1944 roku w Powstaniu Warszawskim. Należą do jednego pokolenia, które połączyła II wojna światowa (była ona ich przeżyciem pokoleniowym).
Przy okazji analizowania i intepretowania wierszy Baczyńskiego i Gajcego, przypomnieliśmy sobie czym są epitet i metafora. Zaznaczałam także, że środki stylistyczne zawsze pełnią w utworach jakąś funkcję. 
Swą przygodę z poezją dotyczącą wojny zaczęliśmy jednak od innego poety. Był to Tadeusz Różewicz. Wizualizację do fragmentu Ocalonego zamieszczam poniżej.
Oprócz liryki (którą podzieliliśmy na pośrednią i bezpośrednią) przeczytaliśmy wspólnie dwa opowiadania. Był to Ikar Jarosława Iwaszkiewcza oraz Stary człowiek przy moście Ernesta Hemingway'a. Obu opowiadaniom towarzyszyły w Waszym podręczniku obrazy. O jedynm z nich pisze nawet Iwaszkiewicz w swoim utworze. 
Pieter Breughel, Upadek Ikara, XVI w.



Pejzaż z upadkiem Ikara

"Bruegel, Pieter de Oude - De val van icarus - hi res" autorstwa Pieter Bruegel starszy (1526/1530–1569) - manosuelta.files.wordpress.com. Licencja Domena publiczna na podstawie Wikimedia Commons.
Salvador Dali, Przeczucie wojny domowej, 1936
Całość na stronie: http://www.philamuseum.org/collections/permanent/51315.html






Załączam prezentację z wierszami Baczyńskiego. Znajduje się - jak zawsze - na portalu Chomikuj.pl. Po kliknięciu tego linka (klik!) znajdziecie się na moim chomiku (jak to starasznie brzmi... Jakoś nie po polsku). Należy udać się stamtąd do folderu II gimnazjum i gotowe!
Wrócimy w tym roku jeszcze do wojny w prozie. Na razie krótka przerwa na zaznajomienie się z podstawami filozofii. Można spodziewać się częstszych wpisów tutaj oraz - już niebawem! - katalogu prac dodatkowych. Zaś jutro - rozbiór zdania pojedynczego :).
Przypominam również o pracy domowej - na jutro ćwiczenia ze Słów na czasie oraz (nie na jutro) komiks na podstawie wiersza Śpiew murów - technika dowolna, na oddzielnej kartce, przynajmniej pięć klatek.

wtorek, 1 września 2009

Lista lektur i serdeczne powitanie

Witam wszystkich w nowym roku szkolnym, który w naszej szkole trwa już od tygodnia. Nie zapominajcie jednak, że daje nam to wolne już w październiku (hurrra!!!) :).

Podobnie jak w ubiegłym roku i w tym na blogu będą pojawiać się materiały z lekcji (ale jak się zirytuję to nie wszystkie...), wymagania do sprawdzianów, przypomnienia o pracach domowych i ciekawostki różne. Zachęcam także do twórczości własnej. Jeśli uważacie, że macie sobie, szkole, światu coś do powiedzenia, a ponadto pragniecie to upublicznić i podyskutować z czytelnikami w komentarzach - zapraszam. Przestrzeń ta jest otwarta także dla Was. Na początek pomyślałabym o nowym nagłówku :).

Na razie przypominam listę lektur. Wiem, wiem, że to nudne i tamto nieciekawe, ale taka jest idea kanonu tekstów. Poznaje się to, co ważne. Nie musi się podobać.

1. H. Sienkiewicz, Latarnik (tekst w podręczniku)
2. L. Kruczkowski, Niemcy
3. A. Kamiński, Kamienie na szaniec
4. A. Mickiewicz, Pan Tadeusz (fragmenty)
5. A. Czechow, Śmierć urzędnika (tekst w podręczniku)
6. E. Hemingway, Stary człowiek przy moście (tekst w podręczniku)
7. Z. Nałkowska, Medaliony (wybrane opowiadania)
8. S. Żeromski, Syzyfowe prace
9. M. Musierowicz, Opium w rosole

W liście lektur dodatkowych uwzględnię Wasze propozycje. W trakcie roku szkolnego będzie też przynajmniej jeden projekt (o baśniach). Proszę mnie nie zadręczać pytaniami "Kiedy?", ponieważ powiadomię Was ze stosownym wyprzedzeniem. Proszę się nie martwić.

Wkrótce kolejny wpis, dotyczący już lekcji o poezji wojennej.

sobota, 11 lipca 2009

Serial na wakacje - "Pucuł i Grzechu"




Widzieliście? W chwili, gdy piszę te słowa, można obejrzeć prawie 30 odcinków przygód Pucuła i Grzecha. Usiłują oni przekonać opornych, że poprawna polszczyzna naprawdę jest źródłem sukcesów.

Filmiki emituje TVP (dostępne również na stronach internetowych stacji oraz - niektóre - na youtube.com). Ciekawe czy jest odcinek z "jest napisane"... ;)

Mam nadzieję, że wypoczywacie bezpiecznie.

Pozdrawiam.

środa, 24 czerwca 2009

Wakacje. Hurra!!!

Ostatni wpis w roku szkolnym 2008/2009 powinien się pojawić 18 czerwca wieczorem, ale myślę, że kulkudniowe opóźnienie nie sprawiło, że płakaliście za aktualizacjami na tymże blogu ;).
Nasze polonistyczno-kulturowo-filmowo-analityczne zmagania zostały sfinalizowane Slumdogiem, Terminatorem oraz propagqandą PRLu. Mam nadzieję, że pierwszy z filmów zapamiętacie najepiej. Po pierwsze dlatego, że był najpelszy, po drugie - niejednoznaczny. Przypominam odpowiedź - It was written.
Raz jeszcze życzę Wam owocnego wypoczynku i szczęśliwych powrotów. Mam nadzieję, że będziecie tu zaglądać od czasu do czasu. Ja w każdym razie - tak.
:)

niedziela, 24 maja 2009

Romeo i Julia - tematy wypracowań (także dodatkowych)

Ponieważ omawianie tej lektury idzie nam jak przysłowiowa krew z nosa, zakończymy naszą przygodę z Romeem i Julią już we wtorek i to w sposób dość niekonwencjonalny, czyli zrobimy przegląd piosenek o miłości. Test - 4 czerwca. We wtorek podam wymagania.
Wypracowania obowiązkowe:
1. Charakterystyka Romea lub Julii,
2. Opowiadanie o miłości.
Wypracowania (i nie tylko wypracowania) związane z lekturą na dodatkowe punkty:
1. List Romea do Julii bądź Julii do Romea,
2. Plakat lub album prezentujący stroje epoki elżbietańskiej (zdjęcia np. kostiumów z filmu Zakochany Szekspir/rysunki własne/obrazy + opis - podpisanie elementów stroju, napisanie z jakich najczęściej materiałów szyto, czym ozdabiano etc.),
3. Kartka z pamiętnika ojca Laurentego,
4. List Romea do swego ojca (jest o nim mowa w dramacie, ale nie poznajemy jego tekstu) lub ojca Laurentego do Romea.
5. Słuchowisko lub film Romeo i Julia (na podstawie wybranego fragmentu). Mile widziane parodie ;).
Wypracowania niezwiązane z lekturą (również na dodatkowe punkty):
1. Pewnego wieczoru zasypiasz jako człowiek, a budzisz się w ciele olbrzymiego chrząszcza. Napisz o tym opowiadanie. Nie zapomnij opisać reakcji swoich i swojej rodziny,
2. Miejsce, w którym chciałbym/chciałabym spędzić resztę życia - opis. 
3. Twoi rodzice postanowili nagle wyprowadzić się na prawdziwą prowincję. Małe miasto, jedno gimanzjum, jedno główne skrzyżowanie, wszyscy wszystkich znają. Opowiedz o swoim pierwszych dniach w miasteczku.
To tyle. Na razie wyczerpały mi się pomysły. Jeśli będzie jeszcze zapotrzebowanie na wypracowania, porozmawiamy o tym we wtorek.

poniedziałek, 18 maja 2009

Romeo i Julia - miłość mocna jak śmierć

Oj, dawno nic tu nie pisałam, dawno... Najpierw trochę zabrakło czasu, potem zdrowia, a jeszcze później czas, którego przedtem nie było zaczął pędzić zastraszająco szybko. I o oto za miesiąc mamy zakończenie roku szkolnego, a tyle jeszcze przed nami!
Lekcje przed Romeem i Julią poświęcone były zagadnieniom miłości (w poezji i prozie), która jest głównym tematem sztuki Wiliama Szekspira. Z tego, co mówiliście, wiem, że dramat ten nie przypadł Wam do gustu, ale... I tak go omówimy. Czeka nas jeszcze kilka tematów związanych z lekturą. Chciałabym jednak abyśmy jej omawianie zakończyli w przyszłym tygodniu, a na początku czerwca napisali sprawdzian (wymagania oczywiście otrzymacie).
Podczas omawiania lektury nie trzeba nosić podręcznika i Słów na czasie. Należy mieć Romea i Julię oraz zeszyt. 
Magda pytała w komentarzu czy będą jakieś wypracowania dodatkowe. Otóż, jeśli jest taka potrzeba, to tak, będą. Oprócz dodatkowych zadam również prace "normalne" i nie będzie ich mało :). 
Wasze rozprawki przeczytałam, ale z ich oceną na razie się wstrzymuję - muszę skonsultować się z innymi nauczycielkami (tak jak i dla Was, jest to dla mnie nowa forma wypowiedzi).

wtorek, 28 kwietnia 2009

Rozprawa z rozprawką - a raczej pierwsze starcie

Mam nadzieję, że mimo zawiłości teorii, uda nam się jednak wspólnie nauczyć się pisać poprawne rozprawki. Dziś mieliście okazję zapoznać się z przykładem takiej formy (dość stereotypowym...) oraz z pojęciami: teza, hipoteza, argument. Dla przypomnienia (a zapamiętać to należy raz na zawsze!) zamieszczam materiały, które rozdałam Wam na lekcji. 

ROZPRAWKA* służy uzasadnieniu swoich racji za pomocą odpowiednich ARGUMENTÓW. Gdzie może leżeć trudność? W języku rozprawki – jest bardzo charakterystyczny i wiele w nim sformułowań, których powinieneś się nauczyć.

Typowy schemat rozprawki
I. Wstęp 
Przedstawienie TEZY (twierdzenia, założenia, zdania, które trzeba udowodnić) lub HIPOTEZY (przypuszczenia wymagającego uzasadnienia). Pamiętaj, że wstęp jest wizytówką Twojej pracy. Nie może składać się z jednego zdania!
II. Rozwinięcie
Tu należy przedstawić zebrane ARGUMENTY (uzasadnienie własnej opinii, racja, dowód) potwierdzające TEZĘ lub HIPOTEZĘ. 
To najważniejsza część rozprawki. Argumenty powinny być przemyślane, przekonująco uzasadnione i dobrze uporządkowane. 
                            Pamiętaj: jeden argument + uzasadnienie = jeden akapit.
III. Zakończenie
Czyli podsumowanie twoich rozważań. Tu powinno się znaleźć stwierdzenie zawierające odpowiedź na pytanie postawione w HIPOTEZIE lub potwierdzenie (zaprzeczenie) TEZY. 

* Opracowałam z pomocą magazynu Vicor Gimnazjalista oraz podręcznika Między nami do klasy II. 

Słownictwo charakterystyczne dla rozprawki (bardzo ważne!!!) znajduje się pod tym linkiem w folderze "Dokumenty".

Praca domowa: Napisz rozprawkę na temat Nie warto brać narkotyków. (Trzy argumenty; na 8 V).

Do 8 maja czekam również na poprawione recenzje. Koniecznie w formie elektonicznej. 





niedziela, 26 kwietnia 2009

Wróćmy jeszcze do groteski

Miałam napisać coś więcej o grotesce przy okazji Wesela w Atomicach, ale jakoś mi to umknęło... Przypominam zatem trzy główne cechy groteski*:

  1. Fantastyka. Upodobanie do form osobliwych, ekscentrycznych, przerażających, zdeformowanych.
  2. Absurdalność - wynika ona z braku jednego systemu rządzącego światem przedstawionym. Polega na mieszaniu porządków - np. baśni i realizmu.
  3. Niejednolitość nastroju - pomieszanie komizmu z tragizmem, demoniczności z trywialnością, błazenady z rozpaczą i przerażeniem.

Sama nazwa "groteska" pochodzi od ornamentu (czyli zdobienia), na który składały się stylizowane wici roślinne, przeplatające się z fantastycznie przedstawionymi figurami ludzi i zwierząt. Dostrzeżono zatem analogię między powyginanymi roślinami, ludźmi i zwierzętami, a dziwnie "powyginaną", fantastyczną i absurdalną treścią tekstów. 


Z groteską wiąże się czasem karykaturę. Jako przykład - karykatura Władysława Stanisława Reymonta (tak, tego od Chłopów) oraz Sławomira Mrożka (Wesele w Atomicach).

Na zakończenie natomiast obraz Chaima Soutine'a z 1925 roku. W filmie Uśmiech Mony Lizy wystąpił pod tytułem Ścierwo. Obowiązujący w Polsce tytuł brzmi jednak nieco inaczej - Zarżnięty wół



We wtorek oddam ocenione recenzje i komiksy. 

* Informacje o grotesce zostały zredagowane na podstawie hasła ze Słownika terminów literackich (red. J. Sławiński. Wrocław 2002).

czwartek, 23 kwietnia 2009

"Niepewność" Adama Mickiewicza - muzyczny przypis

Przypominam o pracy domowej - wywiad z bohaterem wiersza Niepewność - przynajmniej trzy pytania. Spróbujcie od niego wyciągnąć "czy to jest przyjaźń, czy to jest kochanie?".  Praca w zeszytach na wtorek. Będę sprawdzać! (5 p.).

Poniżej zaś teledysk - czy raczej po prostu klip muzyczny, bo na teledysk jest jednak zbyt statyczny (moim zdaniem teledyski powinny być dynamiczne). Kasia Stankiewicz - śpiew, Michał Żebrowski - recytacja. Pojękiwanie w tle - zapewne generowane cyfrowo.  Przykład nieudanego coveru.

Poniżej natomiast cover udany. Zespół Enej z ciekawą sekcją dętą.




Gdyby zaś ktoś zagubił pytania do Zakochanego Szekspira, znajdzie je na tu (klik!) w folderze, jak zawsze, "Dokumenty".

środa, 22 kwietnia 2009

"Romeo i Julia" - wymagania

Podczas czytania Romea i Julii proszę zwrócić szczególną uwagę na:
  • odmianę imion i nazwisk postaci występujących w dramacie,
  • czas akcji (w ciągu ilu dni rozgrywa się akcja dramatu? Można to wywnioskować w wypowiedzi postaci – szukajcie uważnie!)
  • informacje o przedakcji,
  • dwie kategorie wydarzeń: jedne z nich są znane całej opinii publicznej, inne tylko Romeo i Julii,
  • postaci pierwszoplanowe, drugoplanowe, epizodyczne i tłum (proszę uważnie notować, będziemy opracowywać zestawienie!),
  • zaznaczyć w tekście fragmenty mówiące o miłości Romea do Julii i Julii do Romea (zwróćcie uwagę na rozwój tego uczucia),
  • zaznaczyć w tekście zdanie Romea o miłości przed poznaniem Julii i po nim,
  • zaznaczyć w tekście fragmenty, w których pojawia się motyw błyskawicy i prochu,
  • odnaleźć i zaznaczyć w tekście wiek i datę urodzin Julii,
  • przeczytać dokładnie Akt II, sc. 3 – chodzi o postać ojca Laurentego. Dlaczego pomaga młodym? Jakie tajemnice ziół zna?
  • scenę balkonową,
  • męską przyjaźń (np. Romeo – Mekrucjo).

Kontrowersyjna (jest pomysłowa, przynaję, jednak... Jest też orydynarna. Czegoś jest na niej zdecydowanie za dużo: pośladki, tatuaż, bielizna, podarte spodnie i jeszcze pieczątka!) okładka płyty z muzyką z musicalu Romeo i Julia w reżyserii Janusza Józefowicza. Premiera w 2004. Nie wiem czy jeszcze grają. 

Kiedy zaczynamy? Powoli już teraz, ale lekturę w całości proszę mieć przeczytaną na 11 maja. Wcześniej (przed właściwym omawianiem) zajmiemy się odmianą obcych nazwisk i powrócimy do opracowanej przez Was biografii Szekspira. 

Informuję również, że jeżeli nikt (jeszcze nie zaglądałam, więc nie wiem) na sprawdzianie z gramatyki nie podał przykładu rzeczownika odczasownikowego, ćwiczenie to nie będzie liczone.



niedziela, 19 kwietnia 2009

Wesele - Bronowice, Lipce, Atomice. Groteska

W odpowiedzi na pytanie Kuby pod poprzednim postem. Komiks na podstawie Wesela w Atomicach Sławomira Mrożka, który zadałam na 24 kwietnia, powinien mieć - według mnie - przynajmniej pięć klatek. Jeśli jednak ktoś wyczerpująco przedstawi historię w czterech klatkach, też będzie dobrze. Pracę można narysować na jednej kartce A4 (cała historyjka na jednej kartce) lub na kilku (na zasadzie - jedna klatka = jedna kartka).

Oczywiście, jeśli ktoś bardzo lubi rysować i nie chce ograniczać się tylko do najważniejszych wydarzeń lub chce wydarzenia przedstawić ze szczegółami, może zrobić z Wesela w Atomicach cały zeszyt ("zeszyt" w znaczeniu "książka z komiksem"). 

Zatem cztery klatki to absolutne minimum

Życzę miłej pracy.


Strona powyżej to fragment komiksu na motywach Krzyżaków H. Sienkiewicza. Ilustracja pochodzi ze strony http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/krzyzacy/1/skan1/*sen/.

środa, 15 kwietnia 2009

Wymagania na sprawdzian językowy

Podobnie jak wiersze do recytacji, wymagania na sprawdzian językowy (drugi w tym roku szkolnym) znajdują się na/w moim chomiku. Proszę zajrzeć tu (klik!). Wymagania umieściłam razem z wierszami w folderze "Dokumenty".

Pozdrawiam i mam nadzieję, że miło spędziliście przerwę wielkanocną.

czwartek, 2 kwietnia 2009

"Uśmiech Mony Lizy" i tematy wypracowań

Filmem Uśmiech Mony Lizy zakończyliśmy cykl lekcji pod hasłem "Człowiekiem jestem i... mam prawo mówić własnym głosem". Nie ulega wątpliwości, że film mógł być lepszy, mam jednak nadzieję, że zapamiętacie, jak ważny problem został w nim poruszony (klasyfikowanie człowieka ze względu na płeć, przypisywanie niezmiennych ról społecznych).

Podsumowaniem naszych filmowych, lirycznych, muzycznych i prozatorskich wędrówek będą prace domowe, które Wam dziś zadałam. Pierwsza praca to recenzja. Mam nadzieję, że każdy pamięta, jaki film wylosował. Tematy drugich prac zamieszczone są poniżej.


Temat I: Być sobą...
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co to znaczy „być sobą”?
2. Czy możemy „być sobą”? Co/kto nas w tym wspiera, a co/kto ogranicza?
3. Kiedy (w jakich sytuacjach) jesteśmy w stu procentach sobą, a kiedy musimy (czy w ogóle musimy?) trochę poudawać?
W pracy należy odnieść się do tekstu piosenki Chcemy być sobą lub filmu Stowarzyszenie Umarłych Poetów, lub Uśmiech Mony Lizy, lub Defilada (obowiązkowo jeden z tych tekstów kultury, czyli mogą być dwa, mogą wszystkie; może być też inny, który się narzuca autorowi pracy).

Temat II: Jak się żyje w państwie totalitarnym?
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co to jest państwo totalitarne?
2. Czy istnieją jeszcze – w rzeczywistości – tego typu kraje?
3. Czy znasz jakieś fikcyjne (filmowe, książkowe) państwa totalitarne?
4. Jak wygląda życie mieszkańców takiego kraju?
5. Czy mieszkańcy państwa totalitarnego są sami w stanie ocenić położenie, w jakim się znajdują?
6. Jakie prawa człowieka są łamane w państwie totalitarnym?
7. Czy chciałbyś żyć w takim państwie?
W pracy należy odnieść się do filmu Defilada lub/i Equilibrium oraz Deklaracji Praw Człowieka.

Temat III: Czy bunt się opłaca?
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co to jest bunt?
2. Kto może się buntować? Czy w ogóle człowiek może się buntować?
3. Przeciwko czemu człowiek się buntuje?
4. Czy warto się buntować? Co się dzięki temu osiąga?
W pracy należy odnieść się do następujących tekstów kultury: Ze szczytu schodów lub/i Stowarzyszenie Umarłych Poetów, lub/i Uśmiech Mony Lizy, lub/i Equilibrium.

Temat IV: We władzy rodziców.
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. W jaki sposób młody człowiek jest zależny od rodziców?
2. Czy rodzice mają prawo narzucać dziecku określony styl życia? Czy jest to zgodne z prawami człowieka i prawami dziecka?
3. Czy dzieci mogą buntować się przeciw rodzicom? W jaki sposób? Czy bunt ten może przynieść jakieś pozytywne skutki?
4. Czy rodzice nadużywają swojej władzy w stosunku do dziecka? W jakich sytuacjach?
5. Czy zawsze ograniczenia narzucane przez rodziców są złe?
W pracy należy odnieść się do filmu Stowarzyszenie Umarłych Poetów.

Temat V: We władzy obyczaju.
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Czy dostrzegasz obecnie jakieś różnice w wychowaniu chłopców i dziewcząt?
2. Czy dziś istnieje podział na zajęcia typowo męskie i typowo żeńskie?
3. Zgodnie z prawami człowieka wszyscy ludzie są równi. Czy prawo zwyczajowe (obyczaje przyjęte w danym społeczeństwie) respektują ten zapis?
4. Jak uważasz – czy kobieta/dziewczyna ma obecnie większe możliwości decydowania o swoim życiu niż pięćdziesiąt lat temu (odwołaj się do filmu Uśmiech Mony Lizy).
W pracy należy odnieść się do filmu Uśmiech Mony Lisy.

Temat VI: Moje najważniejsze prawa.
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co to są prawa człowieka?
2. Które prawa z Deklaracji Praw Człowieka uważasz za najważniejsze i dlaczego?
3. Co te prawa zapewniają Ci w praktyce?
4. Które z tych najważniejszych praw najczęściej bywają łamane, dlaczego i w jakich sytuacjach?
5. Jakie organizacje międzynarodowe zajmują się ochroną praw człowieka?
W pracy należy odnieść się do Deklaracji Praw Człowieka oraz wyszukać odpowiednie informacje w internecie.

Temat VII: Wszystko jednakowe.
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. Co to znaczy „jednakowość”?
2. Czy wszyscy ludzie powinni mieć jednakowy dostęp do nauki, sztuki, rozrywki, opieki zdrowotnej itp.?
3. Co się dzieje, kiedy władza chce narzucić ludziom jednakowy styl życia?
4. Czy życie w państwie, gdzie wszyscy mają wszystko jednakowe odpowiadałoby Ci?
W pracy należy odnieść się do Equilibrium i/lub fragmentów Dawcy.

Temat VIII: Czy naprawdę mam wybór?
Praca powinna zawierać odpowiedzi na następujące pytania:
1. O czym w swoim życiu mogę naprawdę decydować?
2. Czy są jakieś rzeczy, na które nie mam wpływu?
3. Co ogranicza moje wybory i powoduje, że robię nie do końca do, na co mam ochotę?
W pracy należy odnieść się do Co jest grane i/lub Stowarzyszenia Umarłych Poetów i/lub Uśmiechu Mony Lizy.

Długość prac: przynajmniej trzy czwarte strony komputeropisu.
Terminy złożenia prac: 17 kwietnia, 23 kwietnia - kolejność składania prac dowolna, z tym że - podkreślam - 17 kwietnia trzeba złożyć którąś z nich!!!

Jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości - pytajcie (w miarę wcześniej). Możecie przyjść do mnie z brudnopisem pracy lub przesłać taki brudnopis na moją skrzynkę e-mailową.

Wasze prace zostaną złożone w gazetę, którą zaprezentujemy w czerwcu na Szkolnym Festiwalu Nauki.

Przypominam, że na jutro Sachem Henryka Sienkiewicza (tekst zamieszczony w Waszym podręczniku).

niedziela, 29 marca 2009

Carpe diem - chwytaj dzień!

Ponieważ napisanie recenzji filmu Stowarzyszenie Umarłych Poetów będzie pracą domową jednego z Was, nie będę się tutaj rozpisywać na temat jego treści, problematyki czy techniki. Przypomnę tylko, że film i rozmowa o nim stały się punktem wyjścia do dyskusji o wyborach, jakich możemy dokonywać w naszym życiu.

Stowarzyszenie umarłych poetów, reż. Peter Weir, 1989.
Główni bohaterowie:
Robin Williams - John Keating
Robert Sean Leonard - Neil Perry (mieliście rację - gra w serialu "Dr House")
Ethan Hawke - Todd Anderson
Josh Charles - Knox Overstreet
Gale Hansen - Charles Dalton
Dylan Kussman - Richard Cameron

Na podstawie scenariusza filmowego została napisana książka pod tym samy tytułem, ale wg mnie - nie jest najlepsza.



Na zakończenie świetnie zmontowany clip:

środa, 25 marca 2009

Co mogę wybrać sam - przypominam o pracy domowej


Raz jeszcze polecam Dawcę Lois Lowry - książkę, której bohaterem jest dwunastoletni Jonasz, którzy żyje w społeczności pozbawionej wspomnień, a tym samym kolorów, różnorodności, prawa wyboru pracy, małżonka, a nawet ubrania.

Przypominam, że w ramach pracy domowej macie sprawdzić, co oznacza słowo "utopia" oraz uzupełnić tabelkę - w jednej kolumnie wpisać rzeczy, które mogę wybrać, w drugiej - te, które za mnie wybierają inni.

niedziela, 22 marca 2009

"... być sobą wreszcie" i "Ze szczytu schodów"

Wiersz Ze szczytu schodów Zbigniewa Herberta z 1956 roku oraz piosenka zespołu Perfect Chcemy być sobą z 1980 były tekstami analizowanymi i interpretowanymi przez Was na ostatnich lekcjach. Zajęcia im poświęcone były także okazją do powtórzenia wiadomości o liryce - jej powstaniu (początkowo wiersze były wykonywane wyłącznie z towarzyszeniem muzyki), rodzajach wierszy (biały - rymowany, stroficzny - ciągły) oraz typach podmiotu lirycznego. 

Utwór Ze szczytu schodów na pewno nie był znany twórcom Equilibrium, a jednak jego treść jest na tyle uniwersalna, że niektóre z wersów mogłyby stać się mottem filmu Kurta Wimmera:

Oczywiście
ci którzy stoją na szczycie schodów
oni wiedzą
oni wiedzą wszystko
co innego my
sprzątacze placów
zakładnicy lepszej przyszłości
którym ci ze szczytu schodów
ukazują się rzadko
zawsze z palcem na ustach

W społeczeństwie totalitarnym istnieje władza, która sprawuje kontrolę nad wszystkimi aspektami życia, ludzie pracujący i uciskani, którzy boją się wychyllić oraz ruch oporu, buntownicy walczący o lepsze jutro. Jakie to będzie jutro - nie wiadomo. Ci z najniższego stopnia schodów wiedzą:

jak łatwo odrastają głowy
i zawsze na szczycie zostaje
jeden albo trzech

Ludzie ci nie zmienią swojego trybu życia, mimo że ich obowiązki nie należą do lekkich ani przyjemnych:

więc dalej
będziemy uprawiali
nasz kwadrat ziemi
nasz kwadrat kamienia
z lekką głową
papierosem za uchem
i bez kropli nadziei w sercu

Przesłanie uniwersalne, czyli niezależne od sytuacji politycznej, historycznej czy społecznej można także wyczytać w piosence Chcemy być sobą. "Rozszyfrowanie" jej sprawiło Wam dużo mniej kłopotów niż interpretacja wiersza Herberta. Brawo i oby tak dalej!

Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą wreszcie 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą jeszcze 
Jak co dzień rano, bułkę maślaną 
Popijam kawą, nad gazety plamą 
Nikt mi nie powie, wiem co mam robić 
Szklanką o ścianę rzucam, chcę wychodzić 
Na klatce stoi cieć, co się boi 
Nawet odsłonić, miotłę ściska w dłoni 
Ortalion* szary chwytam za bary 
I przerażonej twarzy krzyczę prosto w nos! 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą wreszcie 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą jeszcze 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą wreszcie 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą jeszcze 
Trzymam się ściany, niczym pijany 
Tłum wkoło tańczy tangiem opętany 
Stopy zmęczone depczą koronę 
Król balu zwleka, oczy ma szalone 
Magda w podzięce, chwyta me ręce 
I nie ma sprawy, ślicznie jej w sukience 
Po co się spieszysz, po co się spieszysz 
Przecież do końca życia mamy na to czas! 
Aby być sobą 
Aby być sobą jeszcze 
Aby być sobą 
Aby być sobą wreszcie 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą wreszcie 
Chciałbym być sobą 
Chciałbym być sobą jeszcze

 


* ortalion - impregnowana (nasączana w celu nadania stosownych właściwości - w tym przypadku nieprzemakalności) tkanina np. na stroje przeciwdeszczowe 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...