środa, 2 lutego 2011

Kim był Gall Anonim?

Osoby, które trafią tu, szukając materiałów do pracy domowej z polskiego, zapewne się zdziwią nie znalazłszy tu żadnej ściągi... Ja ze swej strony mogę napisać jedynie, że kim był Gall Anonim - tego się nie dowiemy. Nie twierdzę, że "nigdy", gdyż z utęsknieniem oczekuję dnia, kiedy zostanie wynaleziony wehikuł czasu i niektóre z tajemnic przeszłości zostaną rozwikłane ;). I okaże się, że Gall Anonim jest potomkiem (prapraprapraprapra...wnukiem) Asterixa, ewenutalnie Obelixa ;).

Żarty jednak na bok. Dziś na lekcji zaczęliśmy czytać i omawiać fragmenty Kroniki polskiej pióra wspomnianego Anonima. Dzieło to powstało w XII wieku na dworze księcia Bolesława Krzywoustego (piękny przydomek swoją drogą, nieprawdaż?). O samym Krzywoustym jednak wiele się nie dowiedzieliśmy, gdyż Gall kończy pisanie na roku 1113-1114, zaś Krzywousty zmarł w 1138. Nie wiadomo, dlaczego mnich opuścił (?) kraj Polan i nie dokończył dzieła...

We fragmencie zamieszczonym w podręczniku Gall skupia się na świetnym przodku księcia - Bolesławie Chrobrym. Jak zauważyliście, świetność Bolesława podkreślana jest w każdym akapicie wieloma przymiotnikami i przykładami mającymi zilustrować konkretne cechy władycy. Ergo, mamy do czynienia z charakterystyką :). Dokładniej rzecz ujmując - z tekstem mającym cechy panegiryku - uroczystego tekstu pochwalnego. Nic w tym dziwnego, skoro Kronika... powstawała na zamówienie... Pisze Gall w przedmowie: 

Ponieważ na rozległych obszarach świata królowie i książęta dokonują nader wielu czynów godnych pamięci, które z powodu niechęci i niedbałości, a może nawet z braku ludzi uczonych, okrywa milczenie - uznaliśmy za rzecz wartą trudu niektóre czyny książąt polskich opisać raczej skromnym [naszym] piórem, ze względu na pewnego chwalebnego i zwycięskiego księcia imieniem Bolesław, niżli nic w ogóle z tych godnych uwagi zdarzeń nie zachować dla potomności (...)
Fragment cytuję za: http://www.staropolska.pl/sredniowiecze/dziejopisarstwo/Gall.html Niestety, w domu własnego egzemplarza nie mam. 

Jak twierdzą badacze, kronika ta pisana jest piękną łaciną. Tekst często rymuje się. Niestety, nie jestem w stanie zacytować oryginału, znam jedynie przekład. 

Na zakończenie pieśń Cudowne narodziny Bolesława Krzywoustego. Widać, że - podobnie jak Karol Wielki - książę jest tu przedstawiany jako szczególnie namaszczony, wybrany przez Boga. Cudowne narodziny to zresztą stary średniowieczny chwyt ;). Stosowany głównie w żywotach świętych. Dlaczego? Aby ukazać, że święty/władca był już od poczęcia wyżej wspomnianym wybrańcem, predestynowanym do wielkich czynów. 

Piosenkę (wiersz z Kroniki polskiej) pierwsza śpiewała Ewa Demarczyk, o ile mnie pamięć nie myli. Tutaj jednak męski głos, czyli Janusz Radek.




1 komentarz:

Może coś dodasz? Dzięki temu ten blog będzie jeszcze lepszy! Zapraszam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...