środa, 12 września 2012

[III G] Poeta, wykrzyknik ulicy!

Jakiś czas temu z klasą III G oglądaliśmy (i czytaliśmy, naturalnie) dwa wiersze Juliana Przybosia - W budowie i Gmachy. Zacznijmy od tego, że tekst drugiego utworu oraz jego analizę i interpretację można znaleźć we wszystkich polskich serwisach ściągowych. Ja jednak proponuję najpierw przyjrzeć się tekstom i pomyśleć samodzielnie, potem weryfikować lub potwierdzać swoje osądy w Sieci. Sama czasem tam zaglądam, głównie po to, by przekonać się, jakie płycizny interpretacyjne lub schematy tam znajdziemy.

Zacytujmy fragment z portalu bryk.pl:
Poeta, wykrzyknik ulicy!Takie określenie poety na swoje odzwierciedlenie w filozofii tych czasów, w rewolucji jaka zaszła w sztuce na początku XX wieku. Reguły zostały złamane. Tabu nie istnieje. Dominuje pełne wyzwolenie z formy. Pojawiają się coraz bardziej prowokacyjne teksty literackie, nie wspominając już o sztukach chociażby plastycznych.
To oczywiście prawda, mówiłam też o tym na lekcji :). Dlaczego jednak nie ma tu odpowiedzi na pytanie co to znaczy, że poeta jest wykrzyknikiem ulicy?

Odpowiedzi II G, Wasze odpowiedzi, były ciekawe i trafne - nie było konieczności zaglądania do internetu, by coś wymyślić :).

Wykrzyknik ulicy - bo wykrzykuje, opowiada o tym, co dzieje się na ulicy, między domami, jest widoczny na ulicy, wyróżnia się, wyróżnia ulicę. Ulicę - to, co codzienne, co obok, co mija się zwykle bez większej refleksji.

Poezja ulicy - prawdziwa awangarda.

A jaka jest dzisiejsza poezja ulicy? Hip-hop? Pewnie tak... Mam dziś jednak dla Was kilka utworów innego typu, należących do street artu, czyli sztuki ulicy. Sztuki - nie wandalizmu, jakim jest bezmyślne bazgranie sprayem gdzie popadnie.

Przyjrzyjmy się chwilę mojej ulubionej katowickiej kurze (autor: Kruczy89, źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Mural_Katowice.jpg)

Mural Katowice

Pytania, jakie nasuwają się po zetknięciu z tym muralem, są podobne, jak w przypadku lektury wiersza Przybosia: O CO CHODZI?

Dlaczego kura? Dlaczego rozczłonkowana? Skąd takie kolory? Jajko? Czemu jajko? I jeszcze muszka!

W wierszu Przybosia każda cegła spoczywa na wyjętej dłoni, a w Katowicach na tych cegłach spoczywają wyjęte z głów artystów wizje. Bo miasto jest, znowu posłużymy się Przybosiem, zawsze w budowie. A budynek w budowie, jak słusznie zauważył Wasz kolega na lekcji, jest podobny do ludzkiego ciała. Rozrasta się. Żyje. 

Interpretacja wiersza wymaga wysiłku myślowego, zwłaszcza w przypadku takich wierszy, jak Przybosia - naszpikowanych metaforami. Interpretacja niektórych murali umieszczonych w przestrzeni miejskiej również wymaga  podobnego wysiłku. Jeśli w najbliższym czasie będziecie w Katowicach, przyjrzyjcie się tym metaforycznym malunkom.

Uczestnicy wycieczki rowerowej się przyglądali:


Następny dłuższy wpis poświęcony zostanie strasznym mieszczanom.

wtorek, 4 września 2012

Jedną nogą w baroku, drugą w dwudziestoleciu międzywojennym

Podejrzewam, że wszyscy uczniowie wiedzą, czym jest układ chronologiczny. Ale czy wiedzą, czym jest taki układ w nauczaniu literatury? Zapewne niektórzy podejrzewają, ale, aby rozwiać wszystkie wątpliwości,  w prostych słowach wyjaśnię, o co chodzi. Jeśli nauczamy literatury w porządku chronologicznym, to znaczy, że zaczynamy od Biblii i i Sofoklesa ;), a kończymy na literaturze współczesnej.

Kiedy dwa lata temu decydowałam się na nasze Słowa na czasie (podręczniki właśnie w układzie chronologicznym), pomyślałam, że będzie to ciekawy eksperyment. I owszem, jest ciekawy, a nawet bardzo pouczający. Nauczył mnie mianowicie tego, że jednak wolę układ problemowy w gimnazjum. Omawiamy sobie wtedy teksty, które łączą się ze sobą motywami, typami postaci, stawianymi pytaniami. 

Tkwimy jednak, tu zwracam się już do klasy II i III g, w szponach chronologii. Powoduje to, że z klasą II omawiam wiersze barokowe, a z klasą III te powstałe w dwudziestoleciu międzywojennym. 

Właśnie przygotowuję wpis większy wpis dla III g, dotyczący eksperymentów w poezji oraz przestrzeni miasta jako tworu, który może natchnąć poetę (bo poeta to także "wykrzyknik ulicy", jak napisał w Gmachach Julian Przyboś). 

Wpisem tym witam się z Wami, moimi uczniami, oraz innymi Czytelnikami czy Podglądaczami blogu w nowym roku szkolnym. Mam nadzieję, że przyniesie on nam wiele ciekawych lekcji. A jeśli nawet nie będą ciekawe - niech będą kształcące i pożyteczne! Warto też przypomnieć, że trzecia klasy lada dzień (czyli w kwietniu) pisze egzamin, do którego, mam nadzieję, wspólnymi siłami przygotujemy się jak najlepiej.

W pierwszych noworocznych wpisach podawałam zawsze pełną listę lektur. W tym roku tego nie uczynię - stare teksty powtarzają się, nowych jest niewiele. W II i III klasie w tym roku będziemy omawiać ujętą w podstawie programowej obcą powieść współczesną - wybrałam Władcę much Goldinga, bo to ważna i dobra książka, którą bardzo lubię. Wspólna dla II i III klasy będzie też powieść detektywistyczna. Na konkretny tytuł jeszcze się nie zdecydowałam, myślę o Studium w szkarłacie. Pewnym novum na niwie gimnazjalnej jest też powieść przygodowa. Tutaj z klasą III łykniemy nieco klasyki - będzie o Robinsonie i jego przypadkach, choć teraz trochę żałuję, że nie wybrałam Trzech muszkieterów :).

Jeśli czytają to nauczyciele języka polskiego, proszę o radę - jaką książkę omawiacie w ramach polskiej powieści współczesnej? Pomysłów brak, a znalezione w sieci propozycje omówienia Madame Libery nie są adekwatne dla moich uczniów. I dla uczniów innych gimnazjów też, według mnie.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...