czwartek, 4 września 2014

Urodziny Juliusza Słowackiego, z okazji których pani Karolina wspomina "Balladynę"

Drodzy Nowi (i Starzy) Uczniowie!

Muszę przyznać, że gdyby nie Google Doodle nie wiedziałabym, że dziś urodziny obchodzi Juliusz Słowacki. A raczej obchodziłby, gdyby żył. I to 205! :) 

Więcej o wieszczu: http://pl.wikipedia.org/wiki/Juliusz_S%C5%82owacki
Urodziny jednego z trzech wieszczów (wieszcz - poeta natchniony, poeta prorok) są najlepszą okazją, by zacząć kolejny rok szkolny blogowania i by znów obiecać Wam i sobie częstsze wpisy na tematy polonistyczne.

W gimnazjum (ale jeszcze nie w pierwszej klasie) poznacie fragmenty (można też całość, ale ja omawiam fragmenty) dramatu Balladyna autorstwa właśnie Słowackiego. Pierwszy raz zetknęłam się z tym tekstem w klasie VI szkoły podstawowej. Do dziś pamiętam pierwsze słowa fragmentu Balladyny zamieszczone w podręczniku do języka polskiego: "Z zimowego snu budzi się Goplana, królowa Gopła...". Po scenie przebudzenia Goplany czytaliśmy jeszcze fragment rozgrywający się w chacie wdowy, na malinach oraz scenę sądu nad główną bohaterką.

Ta baśniowa, fantastyczna sztuka, w której siostra za dzban malin siostrę zabija, przemówiła bardzo do wyobraźni całej mojej klasy. Nasza pani z polskiego, Teresa Kaca, podzieliła nas na dwie grupy i zadała zrobienie inscenizacji. Było z tym mnóstwo zabawy :). W szkole pojawiły się stare kapy, drewniany kominek (dziś stoi w domku na działce u moich rodziców, wtedy trzeba go było ściągać ze strychu u babci), lampa naftowa (której klosz stłukłam podczas bardzo uważnego jej przenoszenia, już po przedstawieniu), plastikowe choinki, drewniane halabardy pożyczone od Ochotniczej Straży Pożarnej (dzięki wujkowi-strażakowi), a nawet - snopek zboża!

Przed inscenizacją oglądaliśmy w świetlicy szkolnej, gdzie znajdował się zamykany w szafie telewizor, teatr telewizji na podstawie sztuki. Rolę Aliny grała Anna Korcz, a Aliny Katarzyna Skrzynecka. Ta wersja tak silnie wpłynęła na naszą wyobraźnię, że jedna z koleżanek powiedziała nawet, że niepotrzebnie ją oglądaliśmy, bo przez to nasza inscenizacja jest za bardzo podobna do teatru TV...

Zabawy z tekstem Słowackiego było co niemiara. Dzięki niej do dziś pamiętam sporo linijek Balladyny, w której ostatecznie zagrałam... Kirkora. Było to spore wyzwanie, ale pamiętam, że polonistka ucząca klasę równoległą bardzo mnie za tę rolę chwaliła :).

Dzięki tej zabawie w teatr Słowacki nigdy nie kojarzył mi się z przymusem kochania poezji. Wprost przeciwnie - Balladyna stała się dla mnie jednym z tekstów dzieciństwa.

Jeśli jeszcze kiedyś przyjdzie mi omawiać ten dramat w gimnazjum, na pewno uczniowie moi będą inscenizować jego fragmenty :).

Na Youtube można znaleźć kilka uczniowskich przedstawień na podstawie tej sztuki. Polecam własne poszukiwania, bo przedstawienia pojawiają się i znikają :).



A teraz zadanie dodatkowe dla tych, którzy wytrwali do końca :).
Przeczytajcie ten wiersz i spróbujcie odpowiedzieć (w komentarzu) na pytanie, czego z tego wiersza można dowiedzieć się o poecie? O jakich faktach ze swojego życia wspomina?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Może coś dodasz? Dzięki temu ten blog będzie jeszcze lepszy! Zapraszam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...