czwartek, 20 października 2016

Balladyna na poważnie i zupełnie niepoważnie

Pamiętacie moją lekcję z sokiem malinowym? I z plakatami? Jeśli nie, to zapraszam tutaj: Balladyna. Z sokiem smakuje lepiej.

Lekcja ta była, rzecz jasna, tylko wstępem do czytania tekstu. Uważam jednak, że im lepiej zrobiony wstęp, tym lepiej tekst usadowi się w głowie :).

Co czytaliśmy? Po lekcji z sokiem i analizą plakatów fragment, w którym Balladyna zabija Alinę, zaś matce mówi, że siostra uciekła z kochankiem (wykorzystałam tutaj podręcznik Nowej Ery Słowa na czasie do klasy 2. gimnazjum). Przed lekturą streściłam uczniom początek dramatu. 

Fragment jest prosty i komentarz do niego nie zabrał wiele czasu. I bardzo dobrze, bo w planach miałam projekcję oraz omówienie dwóch produkcji filmowych.





Brzmi trochę szumnie, bo chodzi przecież o krótkie filmy opublikowane na YouTube. Nie wiem, jaka jest historia powstania pierwszego, ale gorąco go polecam! Z uczniami mówiliśmy tutaj głównie o klimacie filmu, o tym, w jaki sposób oddaje treść, z którą się przed momentem zapoznali.

Moim zdaniem to interesująca produkcja. Do jej wykonania niepotrzebne były miliony monet, ale ciekawy pomysł, ujęcia, montaż i warstwa dźwiękowa zrobiły swoje. Wyszła opowieść pełna grozy, taki trochę - horror.


Druga produkcja ma zupełnie inny charakter. Zanim puścicie ją uczniom, obejrzyjcie ją tak ze dwa razy i dokładnie to przemyślcie. Ja się trochę biłam z myślami ze względu na wulgaryzmy. W końcu jednak stwierdziłam, że wyrazy te występują w tym filmie z jakiegoś powodu, a całość jest dość absurdalna i na pewno spodoba się moim gimnazjalistom. Nie myliłam się :). Obejrzycie i napiszcie, co o tym myślicie!



Przy okazji omawiania, pokazywania na lekcji, takich interpretacji czy rozwinięć dzieła literackiego, bardzo ładnie realizujemy kilka punktów z podstawy programowej. Mam tu na myśli te związane z analizą nieliterackich tekstów kultury oraz jeden z moich ulubionych: o odnajdywaniu w tekstach współczesnej kultury popularnej wątków i motywów z dzieł klasycznych (cytat oczywiście niedokładny, bo z pamięci).

Na koniec jeszcze filmik, który znalazłam dopiero po moich lekcjach. Niemniej jednak zamieszczam, może się komuś przyda :). Kliknięcie w podpis obrazka przeniesie Cię, drogi czytelniku, do YouTube. Osadzanie tego filmiku zostało zablokowane...

Filmik znajdziecie tu: 
https://youtu.be/MrX2Qff2i-Y




8 komentarzy:

  1. Produkcje G.F. Darwin są robione na tak dobrym poziomie, że warto je uczniom puścić, bo ZAWSZE się podobają (ten czarny humor w filmiku z Edypem i Jokastą...). Wtedy uprzedzam dzieciaki i przepraszam z góry za wulgaryzmy oraz mówię, żeby pamiętali, że to również środek językowy, którego mają nie nadużywać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś oprócz mnie to jeszcze wykorzystuje! Gdybym prowadziła literaturę dla dzieci na uniwerku, puściłabym na pewno "Jasia i Małgosię". A tak to nie mam komu :(

      Usuń
  2. Świetny wybór filmów. Każdy inny i jakże inspirujące.Dopiero przede mną, ale nie omieszkam wykorzystać. Jeśli omawia Pani "Antygonę", to polecam filmik uwspółcześniony https://www.youtube.com/watch?v=bOIl5Wxuw4E . Moi oglądali z zapartym tchem, mimo że było po omówieniu lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za link! Obejrzałam tak, jak Pani uczniowie :). "Antygony" już nie omawiam (no, może fragmenty czasem), ale kto wie, może jeszcze mi się przyda! Lubię takie współczesne wersje. Świetnie obrazują uniwersalność zagadnień :).

      Usuń
  3. Dziekuje za material.Prowadze zajecia w Szkolnym Punkcie Konsultacyjnym w NY. Jestem po zajeciach z sokiem....Serdecznie pozdrowiam.Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Świetnie, że się sprawdziły i to w takim miejscu. Bardzo jestem ciekawa, jak się pracuje w takim punkcie. Czy jest szansa na rozmowę via Skype?

      Usuń

Może coś dodasz? Dzięki temu ten blog będzie jeszcze lepszy! Zapraszam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...