sobota, 10 listopada 2018

Niepodległość nauczycielki i nauczyciela

Na jednym z wykładów z teorii literatury (chyba z profesorem Józefem Olejniczakiem) usłyszałam zdanie, którego dokładne brzmienie zatarło się w pamięci, ale sens pozostał. A jest on taki: jako filolog zacznę od definicji.

Zdefiniujmy zatem tytułową "niepodległość". Pójdźmy za słownikiem: starym, ale jarym SJPD, którego reprint można znaleźć na stronach PWN.

Interesuje mnie zwłaszcza definicja numer 2.

Źródło: https://sjp.pwn.pl/doroszewski/niepodleglosc;5458700.html




Kiedy wiem już, co oznacza słowo "niepodległość", mogę napisać sobie samej kilka życzeń z okazji 100. rocznicy odzyskania przez mój kraj niepodległości, z którego to faktu - żeby nie było nieporozumień - bardzo się cieszę, a nawet jestem dumna. Niepodległość to piękna sprawa. Mogę czytać, mówić, śpiewać w swoim języku, poznawać historię przodków, zwiedzać swój kraj, brać udział w wyborach, tworzyć coś jako Polka...

O niepodległość trzeba jednak dbać. Pielęgnować ją. Ciągle przypominać sobie, co tak naprawdę znaczy - w sensie ogólnym, a także dla mnie osobiście. W znaczeniu pierwszym i znaczeniu drugim.

W ramach dbania o niepodległość w znaczeniu drugim postanowiłam napisać te życzenia. Będą związane z wykonywanym przeze mnie zawodem. Życzenia ode mnie dla mnie i ode mnie dla Was, nauczycielki i nauczyciele - szczególnie poloniści. Będą to życzenia, których treść wypływa nie tylko z moich doświadczeń, ale także z Waszych - zasłyszanych w rozmowie, przeczytanych w mediach społecznościowych.

Z okazji 100. rocznicy Odzyskania Niepodległości życzę sobie bycia niepodległą nauczycielką.
  • Taką, której praca nie jest w jakikolwiek sposób zależna od egzaminów zewnętrznych. Nie chcę być rozliczana z ich wyników. Nie chcę uczyć pod nie. Nie chcę gonić z materiałem, żeby tylko zdążyć przed pierwszym testem. Uważam, że to nieetyczne względem ucznia i względem nauczyciela. 
  • Taką, która sprawdza wiedzę ucznia w sposób, który dla tego ucznia uzna za najwłaściwszy, kierując się swoją merytoryczną i metodyczną wiedzą oraz doświadczeniem - także starszych stażem koleżanek i kolegów.
  • Taką, która ma swobodę stosowania podczas lekcji metod, które uzna za najwłaściwsze dla swoich uczniów.
  • Taką, która ma swobodę wyboru lektur, które uzna za najwłaściwsze dla danej klasy i uzyska przy tym wsparcie finansowe szkoły. Dlaczego brakuje pieniędzy na zakup wartościowych książek do szkolnych bibliotek?
  • Taką, która ma swobodę wyboru podręcznika i swobodę niewybierania podręcznika.
  • Taką, która może samodzielnie skorzystać ze szkolnej drukarki i ksero, by wydrukować przygotowane przez siebie w pocie czoła materiały. 
  • Taką, której wiedza merytoryczna i metodyczna będą traktowane z szacunkiem przez uczniów i rodziców, a także kolegów, dyrekcję i organ prowadzący.
  • Taką, której pozycja w szkole nie będzie zależna od tego, kto ją lubi, a kto nie.
  • Taką, której wolno rozwijać się zawodowo w wybrany przez nią sposób - na kursach, studiach podyplomowych, webinarach - i którą wspiera się przy tym finansowo. 
  • Taką, której - szanując jej niezależność osobistą - nie marnuje się czasu na przegadanych radach pedagogicznych, spotkaniach zespołów, mało wartościowych szkoleniach itd.
  • Taką, która może bez obaw napisać to, co wyżej napisała :)

Co dopisałabyś/dopisałbyś do tej listy, niepodległa nauczycielko/niepodległy nauczycielu?

Życzę wszystkim jutro pięknego świętowania!


6 komentarzy:

  1. Popieram każdy punkt. Dodałabym- taką, ktòra nie musi tracić czasu na pisanie raportòw z ewaluacji,wypełnianie dodatkowych dziennikòw,wypisywanie zbędnych dokumentòw. Zamiast tego może przygotowywać się na spotkania z uczniami,by wzbogacać ich wiedzę w sposòb ciekawy i twòrczy! Stop papierologii!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja!Z tym też się zgadzam. Powinniśmy skupić się na nauczaniu i wychowywaniu (w zakresie, w jakim jesteśmy w stanie; szkoła nie zastąpi rodziny), a papierologię mieć ograniczoną do minimum... Za chwilę utoniemy w papierze :(

      Usuń
  2. Wszystko popieram. Dodam...
    Taką, do której rodzice,dyrekcja, mają odrobinę zaufania i nie podcina się jej skrzydeł, bo tak.Tylko współpracuje, pomaga, wyraża zainteresowanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To właśnie miałam na myśli, kiedy pisałam "Taką, której wiedza merytoryczna i metodyczna będą traktowane z szacunkiem przez uczniów i rodziców, a także kolegów, dyrekcję i organ prowadzący." Ale podkreślenie, że chodzi o zaufanie i wsparcie jest bardzo ważne, dziękuję! :)

      Usuń
  3. Zgadzam się, a od siebie dodam jeszcze -taką, która nie będzie drżeć przed tym, że niezadowolony rodzic napisze na nauczycielkę skargę do kuratorium.

    OdpowiedzUsuń

Może coś dodasz? Dzięki temu ten blog będzie jeszcze lepszy! Zapraszam :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...