czwartek, 18 kwietnia 2019

"Syzyfowe prace" albo rozdwojenie jaźni

Nie wiesz, od czego zacząć? Zacznij od definicji!

Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (osobowość mnoga, osobowość naprzemienna, osobowość wieloraka, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni, ang. multiple personality, dissociative identity disorder, DID) – zaburzenie dysocjacyjne, polegające na występowaniu przynajmniej dwóch osobowości u jednej osoby. Zazwyczaj poszczególne osobowości nie wiedzą o istnieniu pozostałych.

Na "górce" u Gontali. Rysowała Monika Żeromska. Źródło tutaj.


Tak, pierwsze koty za płoty... A teraz drugie, żeby nie było, że potrafię uprawiać tylko chwytliwe krytykanctwo - lubię Syzyfowe prace Stefana Żeromskiego.

I jest to jedyny utwór tego autora z kanonu moich lektur szkolnych, który prawdziwie lubię. Było to uczucie trudne. Marcinek Borowicz to dla mnie dalej wkurzający typ i jego wędrówka ku polskości jakoś słabo mnie interesuje. Andrzej Radek wydaje się nieco bardziej z krwi i kości, choć w sumie z jego wątku w pamięci utkwił mi bardziej nauczyciel, który Radka uchronił przed losem Janka Muzykanta czy innego bosonogiego Antka. Na drodze do pełnej sympatii dla postaci pierwszoplanowych stoi mi typ narracji i, szczerze powiedziawszy, polubiłam tę historię dopiero po obejrzeniu serialu na motywach. Jako nauczycielka omawiałam Syzyfowe... dwa czy trzy razy i odkryłam ten tekst na nowo.

czwartek, 11 kwietnia 2019

Quo vadis na liście lektur? To jakaś pomyłka

Kiedy byłam nastolatką, Quo vadis Henryka Sienkiewicza było jedną z moich ukochanych książek. Czytałam je chyba z piętnaście razy - w całości i we fragmentach. Moją ulubioną sceną było nawrócenie Chilona, zaś postacią - Petroniusz. Na drugim miejscu plasował się Piotr Apostoł, na trzecim - nie pamiętam. Na pewno nie było tam jednak Ligii i Winicjusza. Już raczej Eunice.

Ta droga występuje w powieści

Po latach, gdy zaczęłam pracować w szkole, w gimnazjum miałam do wyboru omawianie Krzyżaków, Potopu lub Quo vadis. Po kilku spotkaniach ze Zbyszkiem z Bogdańca i jego dwutomowymi perypetiami w końcu zadałam dwóm ostatnim klasom powieść o chrześcijaństwie za czasów Nerona, o pierwszych męczennikach i o urokach wiary niedługo po odejściu Jezusa z Nazaretu.

A tak naprawdę to powieść o tym, jak jeden napalony przypakowany młodzieniaszek chciał pofolgować żądzom, bo mu się miłość tragicznie pomyliła z zachcianką.

Powyższą prawdę zrozumiałam dopiero, kiedy omawiałam tę lekturę za drugim razem. Wtedy do mnie dotarło, że Quo vadis jest szkodliwe.

sobota, 6 kwietnia 2019

Lucy Maud Montgomery i baby blues

Wróciłam ze szpitala do domu i miałam baby blues. 

Źródło zdjęcia: https://flic.kr/p/78NpcU

Nie przyszedł od razu, pojawił się jakoś drugiego dnia w domu, choć nie mogę za to ręczyć, bo za bardzo nie pamiętam. Zresztą nie chcę tutaj pisać o swoich przemyśleniach, przeżyciach i przejściach, tylko o literaturze. A dokładniej o jednej z książek, której fragmenty cytowałam na moim stories na Instagramie. Nawiasem mówiąc, nagrywanie stories to było coś, co pozwalało mi utrzymać kontakt ze światem poza czterema ścianami domu oraz było jednym z czynników, który pomagał mi w utrzymaniu jako takiej równowagi. 

Książka, do której wróciłam w czasie połogu, to Rilla ze Złotego Brzegu Lucy Maud Montgomery. Pisałam o niej już dawno, dawno temu tutaj, ale w zupełnie innym kontekście. Teraz, oprócz książki o wojnie, stała się dla mnie także opowieścią o baby blues, o rewolucji, jaką dziecko robi nam w życiu oraz o mieszanych uczuciach, jakie można do niego żywić. 

piątek, 22 marca 2019

Co zobaczyły księżniczki? Twórcze pisanie z "Marzycielkami" Jessie Burton



W dzisiejszym wpisie dzielę się czwartą i tym samym ostanią lekcją z cyklu przygotowanego w oparciu o fragmenty powieści Marzycielki Jessie Burton. Poprzednie lekcje znajdziecie tutaj:



Lekcja 3. O ojcu, który zamknął córki w pokoju bez okien. Trzecie spotkanie z "Marzycielkami"

I jeszcze raz przypomnę - warto zapoznać się z tą książką w całości. Warto sprezentować ją sobie lub znajomej małej księżniczce :)

Lekcja 4.
Temat: Co zobaczyły księżniczki?

Po serii zajęć, na których głównie dyskutowaliśmy z uczniami, tworzyliśmy notatki, zastanawialiśmy się nad rozwiązaniem różnych problemów, ta lekcja poświęcona będzie pisaniu inspirowanemu fragmentem książki oraz ilustracją. 


Tok lekcji

1. Przypomnienie tego, co zostało ustalone na poprzednich lekcjach cyklu: czym są marzenia i o czym można marzyć, jakie talenty miały księżniczki z Kalii i jakie przeszkody napotkały w realizacji marzeń, dlaczego ich ojciec zdecydował się na odizolowaniu córek od świata, jaka była sytuacja dziewcząt w Kalii itd.

czwartek, 7 marca 2019

O ojcu, który zamknął córki w pokoju bez okien. Trzecie spotkanie z "Marzycielkami"



W dzisiejszym wpisie dzielę się trzecią lekcją z cyklu przygotowanego w oparciu o fragmenty powieści "Marzycielki" Jessie Burton. Poprzednie lekcje znajdziecie tutaj:


Lekcja 3.
Temat: Dziwna decyzja króla Alberto.


Na tej lekcji będziemy zajmować się dwoma kwestiami: charakterystyką ojca księżniczek, króla Alberto i jego decyzją o zamknięciu córek w pałacu oraz sytuacją dziewcząt w Kalii. W zależności od tempa pracy klasy oraz od tego, czy zdecydujemy się na zrealizowanie punktu 7 c. i 8., zajęcia mogą trwać jedną bądź dwie jednostki lekcyjne.

W roli zamku w Kalii występuje dziś zamek Szekspirowskiego księcia Danii


Tok lekcji


1. Przypomnienie tego, co zostało ustalone na poprzedniej lekcji: ile było księżniczek, czym się interesowały, o czym marzyły, jaka była ich matka, co się z nią stało, czy zdaniem uczniów wspierała swoje córki w realizacji marzeń.

2. Informujemy uczniów, że na dzisiejszej lekcji będziemy rozmawiać o ojcu dziewcząt, królu Kalii o imieniu Alberto.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...